,
Obserwuj
Polityka

Statystyk o wyborczych anomaliach. Podał swoje szacunki

2 min. czytania
23.06.2025 08:55
Podtrzymuję swoją ostrożną kalkulację skali nieprawidłowości w skali kraju - mówi "Gazecie Wyborczej" dr Krzysztof Kontek, który oszacował skalę nieprawidłowo policzonych głosów w wyborach prezydenckich. Teraz porównał wyniki swoich analiz z ponownie policzonymi głosami w 13 komisjach wyborczych.
|
|
fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /
  • Dr Krzysztof Kontek, statystyk z SGH, opublikował niezależny raport wskazujący na anomalie w wynikach II tury wyborów prezydenckich, oparty na oficjalnych danych PKW;
  • Naukowiec zidentyfikował cztery typy nieprawidłowości, m.in. nienaturalny przyrost głosów i odwrócenie wyników wbrew lokalnym trendom;
  • Z szacunków dr. Kontka podanych przez 'Gazetę Wyborczą' wynika, że w 1482 komisjach mogło dojść do nieprawidłowości, co mogło skutkować 315-487 tys. dodatkowych głosów dla Karola Nawrockiego;

"GW" przypomina, że dr Kontek to związany ze Szkołą Główną Handlową specjalista od analiz statystycznych, który zawodowo analizuje anomalie w konkursach muzycznych. Jego uwagę przykuły anomalie przy liczeniu głosów dla Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego w II turze wyborów prezydenckich, która odbyła się 1 czerwca tego roku.

"Pierwszy przypadek to komisja nr 95 z Krakowa. Trzaskowski, który miał w niej w I turze blisko trzykrotnie lepszy wynik niż Nawrocki, w II nie tylko go nie powiększył, ale jeszcze stracił kilkanaście głosów. Tymczasem jego kontrkandydatowi przybyło ich niemal pięciokrotnie" - pisze gazeta.

Poważny kłopot przyszłych sędziów. 'A gdzie nasza godność?'

"Cztery typy niepokojących anomalii" w wynikach wyborów prezydenckich

Dr Kontek przygotował raport na temat anomalii w wynikach II tury wyborów prezydenckich. Zaznaczył, że badanie "zostało przeprowadzone niezależnie i sfinansowane samodzielnie przez autora". Podkreślił - co podaje gazeta - że "nie jest powiązany z żadnym komitetem wyborczym, partią polityczną ani instytucją rządową".

Swoją pracę autor oparł na oficjalnych danych z obwodowych komisji wyborczych dostępnych na stronach PKW. "Z analizy wychodzą cztery typy niepokojących zjawisk (anomalii), do których doszło pomiędzy I a II turą. Te anomalie to: nadmierne poparcie dla jednego z kandydatów; nienaturalny przyrost liczby głosów między turami; odwrócenie wyniku wbrew lokalnym trendom; niewiarygodny spadek liczby głosów dla kontrkandydata" - wskazuje na łamach dziennika dr Kontek.

Jak podaje gazeta, z badania wynika, że do nieprawidłowości mogło dojść w 1482 obwodowych komisjach wyborczych, co mogło przełożyć się na 315-487 tys. dodatkowych głosów dla Nawrockiego.

Przypomnijmy - z danych podanych przez PKW 2 czerwca wynika, że Karol Nawrocki (PiS) wygrał wybory prezydenckie, otrzymując w drugiej turze 50,89 proc. głosów. Kandydat KO Rafał Trzaskowski uzyskał 49,11 proc., czyli o 369 tys. 591 głosów mniej.

Posłuchaj: