Sławomir Cenckiewicz, czyli "toksyczny facet" na czele BBN. "Przypomina młodszego Macierewicza"
- Karol Nawrocki wyznaczył Sławomira Cenckiewicza na szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego;
- Zdaniem Mariusza Witczaka z PO to 'toksyczna nominacja', bo sam Cenckiewicz jest 'wybitnie toksyczną postacią w polskim życiu politycznym';
- Gość Karoliny Lewickiej wypomniał nowemu szefowi BBN 'nieracjonalne prześladowanie Lecha Wałęsy' i próbę odebrania Donaldowi Tuskowi biernego prawa wyborczego;
- Witczak nie ma wątpliwości, że Cenckiewicz i Karol Nawrocki nastawieni są na konflikt z rządzącymi.
Sławomir Cenckiewicz będzie szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego - ogłosił w czwartek prezydent elekt Karol Nawrocki. Jego zastępcami mają zostać generałowie Andrzej Kowalski i Mirosław Bryś.
Jak nominację Cenckiewicza postrzega poseł Platformy Obywatelskiej Mariusz Witczak? - Jako nominację toksyczną. Zresztą sam Cenckiewicz jest wybitnie toksyczną postacią w polskim życiu publicznym. Znamy jego historię i jego pasję i umiejętności, które raczej przypominają nam kogoś w rodzaju młodszego Macierewicza - mówił w 'Wywiadzie politycznym'.
Dodał, że chodzi o 'zapędy lustracyjne', a także 'prześladowanie - bo inaczej tego nie mogę nazwać - Lecha Wałęsy, nieracjonalne'. - Do tego wszystkiego mamy kogoś, kto, o zgrozo, doradzał Błaszczakowi w odtajnieniu planów obronnych Rzeczypospolitej. To jest po prostu coś niewyobrażalnego - ocenił Witczak.
Na Cenckiewiczu ciążą bowiem zarzuty prokuratorskie dotyczące odtajnienia planów obronnych Rzeczypospolitej (plan 'Warta') . - I to jest rzecz, która w kontekście tego, że on ma mieć dostęp do najbardziej wrażliwych informacji związanych z bezpieczeństwem Rzeczypospolitej i zewnętrznym bezpieczeństwem, naprawdę budzi głębokie zdumienie i zdziwienie - podkreślił poseł.
Jego zdaniem człowiek, który uznał za słuszne odtajnienie planów polskiej armii jako 'pałki politycznej na poprzedni rząd' jest 'kompletnie nieodpowiedzialnym człowiekiem'. - Nie mogę dawać kredytu zaufania komuś, kto już w podobnym obszarze działania, do którego teraz się przymierza, skompromitował się i działał na szkodę Rzeczpospolitej - dodał Witczak.
Szewc Tuska
Zdaniem Witczaka, nowy szef BBN to 'człowiek, który jest obsadzony w roli kogoś, kto ma walczyć z Donaldem Tuskiem'. - Obok Wałęsy zajmował się szyciem butów Tuskowi. Chciał mu uszyć buty polegające na tym, że wykryje spiskowe relacje Tuska z Federacją Rosyjską. Takim mechanizmem formalnoprawnym chciał zabronić Tuskowi startowania w wyborach parlamentarnych - przypomniał.
- Nie dosyć, że fantasta i toksyczny facet, jeżeli chodzi o funkcje publiczne, to jest nakierowany na konflikt i konfrontację z rządem - ocenił.
Karolina Lewicka stwierdziła, że na poziomie deklaratywnym jest jednak zupełnie inaczej. Zacytowała nowego szefa BBN, który mówił w czwartek, że 'kierowane przez nas biuro nie będzie jakąś redutą kontestacji tego wszystkiego, co będzie dobrym projektem rządu'. Przekonywał, że chce współpracy harmonijnej, a nie antagonizowania. - 'Chciałbym podkreślić to nowe otwarcie i chęć i wolę współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa' - cytowała dziennikarka TOK FM.
- Jestem wzruszony i odebrało mi mowę - ironizował Witczak.
- Nie będzie pan płakał? - dopytywała Lewicka.
- Jestem na granicy - odparł polityk.
I już na poważnie mówił: 'Mamy twarde dowody funkcjonowania Cenckiewicza, wiemy, kim on jest, więc tego typu słowa są tylko galanterią i próbą uciekania od tego, z czym go kojarzymy'.