,
Obserwuj
Polska

Cenckiewicz w prokuraturze. W tle ujawnienie planu obronnego Polski. Nawrocki na manifestacji

PAP
3 min. czytania
08.05.2025 15:37
Były szef Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz stawił się w wydziale ds. wojskowych warszawskiej prokuratury okręgowej, gdzie ma usłyszeć zarzuty ws. odtajnienia w 2023 r. części planu obronnego Polski "Warta". Przed prokuraturą zebrało się kilkadziesiąt osób, wśród nich był Karol Nawrocki.
|
|
fot. Tomasz Jedrzejowski/REPORTER

 

  • Były szef Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz ma usłyszeć w prokuraturze zarzuty ws. odtajnienia w 2023 r. części planu obronnego Polski "Warta";
  • W obronie historyka zebrała się kilkudziesięcioosobowa manifestacja, w tym politycy PiS Mariusz Błaszczak, Karol Nawrocki i Mateusz Morawiecki;
  • Cenckiewicz nazwał działania prokuratury "nagonką", a Donalda Tuska "wrogiem wolności" i "patologicznym kłamcą";
  • Były szef WBH informował wcześniej, że mają zostać mu przedstawione zarzuty dotyczące pomocnictwa w nadużyciu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

 

Czynności z udziałem b. szefa WBH rozpoczęły się po godz. 10, następnie została zarządzona przerwa do godz. 12 ze względu na wniosek Cenckiewicza złożony wspólnie z jego pełnomocnikiem prawnym o wyłączenie prokuratora prowadzącego sprawę - prok. Marcina Maksjana.

Były szef WBH to kolejna osoba związana z byłym ministrem obrony, posłem PiS Mariuszem Błaszczakiem, któremu prokuratura zarzuca m.in. przekroczenie uprawnień w związku z odtajnieniem i ujawnieniem we wrześniu 2023 r. części planu użycia Sił Zbrojnych RP "Warta" - koncepcji obrony przed potencjalnym atakiem Rosji.

Cenckiewicz przybył w czwartek rano do Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie przed budynkiem zebrało się kilkadziesiąt osób, wśród nich prezes IPN i kandydat na prezydenta popierany przez PiS Karol Nawrocki, Błaszczak, a także inny polityk PiS, były premier Mateusz Morawiecki.

Były szef WBH przemawiając do zgromadzonych nazwał premiera Donalda Tuska "wrogiem wolności", "patologicznym kłamcą" a także osobą, która "walczy z prawdą i wolnym słowem". Ocenił, że Błaszczak, ujawniając w 2023 r. informacje z planu "Warta", odnalazł materiały "świadczące o tym, że Tusk szykował Polsce kompletną katastrofę militarną, polityczną i dziejową". - Dzisiaj za to minister Błaszczak, i my wszyscy również, jesteśmy ścigani - dodał.

Cenckiewicz: To nagonka

Stanowczo też zaprzeczył, jakoby uczestniczył w decyzji dotyczącej planu "Warty". Twierdzi, że zarzuty są bezpodstawne, motywowane politycznie i personalnie, a cała sprawa jest częścią szerszej nagonki związanej m.in. z jego wcześniejszymi działaniami na rzecz demaskowania agentury i likwidacji WSI. W obronie Cenckiewicza listy wsparcia opublikowali jego byli współpracownicy z Wojskowego Biura Historycznego, a także b. członkowie Państwowej Komisji ds. Badania Wpływów Rosyjskich.

Były szef WBH informował wcześniej w mediach społecznościowych, że mają zostać mu przedstawione zarzuty dotyczące pomocnictwa w nadużyciu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, co mogło skutkować znaczną szkodą, a także ujawnienia lub wykorzystania informacji niejawnych o klauzuli "tajne" lub "ściśle tajne".

Sprawa dotyczy sprawy odtajnienia, a następnie publicznego ujawnienia we wrześniu 2023 r. przez Błaszczaka części dokumentu planu użycia Sił Zbrojnych RP "Warta". Powołując się na ten dokument, zarzucał wtedy politykom PO, że za czasów swoich rządów planowali w razie inwazji obronę państwa na linii Wisły i "oddanie napastnikowi połowy kraju". 17 lipca 2024 roku szef SKW gen. Jarosław Stróżyk złożył w tej sprawie w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez b. szefa MON.

Według prokuratury Błaszczak, "podejmując decyzję o zniesieniu klauzuli tajności na dokumentach planowania operacyjnego 'Plan Użycia Sił Zbrojnych RP (?)', działał z naruszeniem prawa, bowiem pomimo że znajdowały się one w Wojskowym Biurze Historycznym, nie ustały ustawowe przesłanki ochrony zawartych w nich informacji niejawnych". Na jej wniosek Sejm zgodził się na pociągnięcie Błaszczaka do odpowiedzialności karnej - 6 marca uchylił posłowi PiS immunitet.

Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest w Wydziale ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W kwietniu zarzuty pomocnictwa w tej sprawie usłyszało dwoje współpracowników byłego szefa MON: Agnieszka Glapiak, b. dyrektorka Centrum Operacyjnego MON, obecnie wiceszefowa KRRiT (wyraziła zgodę na podawanie nazwiska) oraz Piotr Z., b. dyrektor Departamentu Strategii i Planowania Obronnego MON. Oboje podejrzanych nie przyznało się do zarzucanych im czynów i odmówiło odpowiedzi na pytania.