Trzaskowski ws. sponsorowania Campusu. "wszystko jest transparentne"
Prezydent Warszawy, wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej pytany w środę na antenie TVN24 o sponsorowanie przez firmę Dawtona organizowanego przez niego Campusu potwierdził, że firma jest jednym z partnerów. Dodał, że nie ma nic do ukrycia i nie ma nic wspólnego ze sprawą sprzedaży działki pod CPK.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kontrowersje wywołała sprzedaż działki pod CPK?
- Dlaczego Rafał Trzaskowski wypowiedział się w sprawie sprzedaży działki?
- Czy prezydent Warszawy zna wiceprezes firmy Dawtona, który miał kupić działkę?
Według portalu "Wirtualna Polska" niedługo przed oddaniem władzy przez PiS ministerstwo rolnictwa wydało zgodę na sprzedaż wiceprezesowi Dawtony działki o powierzchni 160 ha, przez którą ma przebiegać linia kolei dużej prędkości z Warszawy do CPK.
Politycy, m.in. lider Konfederacji Sławomir Mentzen czy europoseł PiS Waldemar Buda, zarzucają Trzaskowskiemu, że Dawtona wpłacała pieniądze na fundusz wyborczy Trzaskowskiego i była partnerem organizowanego przez niego Campusu.
Pytany o to Trzaskowski odpowiedział, że każda osoba może wpłacać na fundusz wyborczy. - Jaki ja mam na to wpływ? - pytał.
Przyznał, że Dawtona jest jednym z partnerów Campusu. - Jest to wszystko transparentne, zarówno kwestia indywidualnych wpłat na kampanię wyborczą, jak również fundacja publikuje wszystkich partnerów. To są przejrzyste procesy, tu nie ma nic do ukrycia - dodał.
Podkreślił też, że nie ma nic wspólnego ze sprzedażą działki.
Pytany, czy zna wiceprezesa firmy Dawtona Piotra Wielgomasa i czy interweniował w jego sprawie, zaprzeczył. - Natomiast odwiedzałem firmę Dawtona, tak jak 150 innych firm w trakcie kampanii wyborczej - dodał.
Zdaniem Trzaskowskiego sprzedaż działki to "nieprawdopodobna bezczelność". - Koledzy z PiS, po tym jak już nie powinni rządzić, dokonali tej bardzo kontrowersyjnej transakcji i dzisiaj mają do nas pretensje, że niezbyt szybko tropiliśmy ich afery. Ja mogę się zgodzić, że niektóre afery PiS mogłyby być szybciej napiętnowane i rozliczone, natomiast stawianie znaku równości pomiędzy tymi, którzy afery wywołują, a tymi, którzy później muszą doprowadzić sprawę do sądu, to jest coś niezwykle niebywałego - podkreślił.
Wielgomas napisał we wtorek w oświadczeniu, że KOWR może odkupić działkę w każdej chwili do grudnia 2028 r., bo takie prawo zostało zastrzeżone w umowie sprzedaży. Jednocześnie podkreślił, że w momencie nabycia działki nie miał świadomości, że nieruchomość w Zabłotni znajdzie się w planach inwestycyjnych CPK.
Zmiana planu miejscowego w rejonie inwestycji CPK ma stać się podstawą do odkupu przez KOWR działki w Zabłotni, sprzedanej w grudniu 2023 r. prywatnemu nabywcy. Resort rolnictwa wszczął kontrolę transakcji, a Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w tej sprawie.
Źródło: PAP