,
Obserwuj
Polityka

Tusk reaguje na apel Kaczyńskiego. "Niedługo zabraknie im cegieł"

PS
4 min. czytania
09.11.2025 13:12

Donald Tusk odpowiedział na wezwanie Jarosława Kaczyńskiego do protestu przeciwko "politycznym represjom" wobec Daniela Obajtka, który 12 listopada ma być przesłuchiwany przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie. "Rozkręca się pisowska akcja 'Murem za' - napisał szef rządu na portalu X.

fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Jarosław Kaczyński apeluje o wsparcie dla Daniela Obajtka;
  • Co zarzuca Obajtkowi biuro prasowe Orlenu;
  • Jak na wezwanie prezesa PiS odpowiedział premier Donald Tusk.

W sobotę prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński opublikował apel o wsparcie dla byłego prezesa Orlenu, obecnie europosła PiS Daniela Obajtka, który 12 listopada ma być przesłuchany przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie. Obajtek został wezwany na ten dzień przez prokuraturę pod koniec października na przesłuchanie w sprawie zlecenia przez Orlen za jego prezesury usług detektywistycznych, które miały być realizowane względem polityków ówczesnej opozycji. Wcześniej Parlament Europejski - na wniosek ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego - uchylił mu immunitet w związku z tą sprawą.

"Najwybitniejszy polski menedżer jest dzisiaj wściekle atakowany za to, że z polskiej firmy petrochemicznej zrobił koncern multienergetyczny, który zaczął się liczyć w Europie i na świecie. Koncern nowoczesny, innowacyjny i uosabiający niezależność energetyczną naszego kraju. Rząd Tuska niszczy nieustannie polską gospodarkę: grupowe zwolnienia pracowników, wzrastające bezrobocie, problemy finansowe przedsiębiorców, także spółek Skarbu Państwa, brak inwestycji. Degradowanie polskiej gospodarki trwa w najlepsze, a wraz z nią człowieka, który pracował na jej sukces. Nie zapominajmy o nim. Wspierajmy! - napisał Kaczyński na X.

Do tekstu dołączona jest grafika z hasłem "Murem za Obajtkiem" oraz datą i miejscem solidarnościowego protestu przed siedzibą Prokuratury Regionalnej w Warszawie. "Zaprotestuj przeciwko politycznym represjom wobec Daniela Obajtka. Banda Tuska chce mu postawić zarzuty!" - napisano na grafice.

Do wpisu prezesa PiS odniósł się premier Donald Tusk. "Rozkręca się pisowska akcja 'Murem za". Lista się wydłuża. Niedługo zabraknie im cegieł" - napisał szef rządu na X.

"Solidarni z..."

Prawo i Sprawiedliwość prowadziło akcje solidarnościowe również dla innych polityków związanych z partią. W styczniu 2024 r. - po skazaniu prawomocnym wyrokiem za przekroczenie uprawnień w tzw. aferze gruntowej z 2007 r. i osadzeniu w więzieniu polityków tej partii Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika - PiS i wspierające ugrupowanie media organizowało protesty m.in. pod hasłem "Solidarni z Kamińskim i Wąsikiem". Protesty zakończyły się po ułaskawieniu polityków przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę.

W grudniu tego samego roku na warszawskich kładkach dla pieszych zawisły natomiast banery z napisem "Solidarni z Romanowskim". Prokuratura wystawiła wtedy list gończy za Marcinem Romanowski - posłem PiS, wiceministrem sprawiedliwości w czasie, kiedy resortem kierował Zbigniew Ziobro. Wcześniej polityk usłyszał 11 zarzutów w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Obecnie Romanowski przebywa na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny.

W minionym tygodniu, gdy Sejm decydował o uchyleniu immunitetu posłowi PiS, byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobro, w Warszawie pojawiły się billboardy z hasłem "Solidarni z ministrem Ziobro" i logo Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości. Organizacją kieruje Robert Bąkiewicz, działacz narodowy współpracujący ze środowiskiem Jarosława Kaczyńskiego.

Wsparcie otrzymuje też były poseł PiS Michał Woś, w przeszłości również jeden z zastępców Ziobry w MS. Pod koniec października prokuratura skierowała akt oskarżenia wobec niego w sprawie przekazania 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości na zakup systemu Pegasus. Akcji poparcia dla byłego wiceministra towarzyszyło hasło "Murem za Michałem Wosiem".

Orlen odpowiada Kaczyńskiemu, Obajtek Orlenowi

Na sobotni wpis Jarosława Kaczyńskiego zareagowało biuro prasowe Orlenu, wyjaśniając, że Obajtek "nie jest atakowany za tworzenie koncernu multienergetycznego".

"Wyjaśnienia, także wobec akcjonariuszy, wymagają bardzo konkretne sprawy jak: - 14 mld zł zmarnotrawione w błędnie zaplanowanej inwestycji w Olefiny; - 3,5 mld zł strat w przedwyborczej »epidemii awarii dystrybutorów«, która zagroziła bezpieczeństwu energetycznemu Polski; - 1,6 mld zł przekazane tajemniczym (rzekomym) pośrednikom handlu ropą; - wykorzystywanie środków spółki na prywatne cele. To wszystko widać było w kondycji spółki. Po uporządkowaniu sytuacji wartość ORLENu urosła od momentu odejścia wspomnianego managera o około 40 mld zł" - napisało biuro prasowe koncernu na portalu X.

Na to z kolei zareagował Daniel Obajtek, który sprostował, że nie chodzi o sprawy wymieniowe we wpisie Orlenu.

"Próbujecie poprawiać Pana Prezesa, a sami nie wiecie, czego dotyczy sprawa. Skoro nie odrobiliście tej lekcji, to uchylenie immunitetu, a teraz wezwanie dotyczy rzekomego braku kontroli celów i zakresu wykonywanych usług przez firmę detektywistyczną, która była zatrudniona w kluczowym dla Orlenu momencie (połączenie Orlenu z Lotosem) i która badała ingerencję obcych wpływów w firmie (w tym powiązania doradczych firm Sienkiewicza, które zarobiły w Orlenie 14 mln zł). Chce się mnie rozliczyć także za wycofanie jednego z numerów tygodnika 'Nie', z obrazoburczą okładką obrażającą JPII i uczucia katolików" - napisał na X.

Myślisz, że jesteś na bieżąco ze wszystkimi newsami z ostatniego tygodnia? Sprawdź się w naszym quizie! Tylko eksperci będą mieli więcej, niż 8/10 poprawnych odpowiedzi.

Quiz: Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w kończącym się tygodniu! Quiz nie tylko o polityce

1/10 Na początek pytanie dotyczące najważniejszego tematu polskiej polityki w tym tygodniu. Chodzi oczywiście o Zbigniewa Ziobrę. Pytanie jest bardzo łatwe. W jakim mieście poseł PiS-u spędził czwartek, kiedy sejmowa komisja głosowała nad wnioskami prokuratury w jego sprawie?

Źródło: PAP