Dali zielone światło dla strajku. "Jedna z najgorzej opłacanych instytucji w Polsce"
Pracownicy ZUS są gotowi do strajku. - Liczę na to, że rząd się opamięta i pieniądze się znajdą - mówił w "Pierwszym programie" w TOK FM Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa.
Jak poinformował Piotr Szumlewicz, ponad 21 tys. osób, czyli ok. 97 proc. głosujących w referendum pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) opowiedziało się za strajkiem. Chodzi o postulowany wzrost wynagrodzeń zasadniczych. Urzędnicy z ZUS-u - w przeciwieństwie do rolników czy górników - nie są znani ze strajkowania. Co sprawiło, że teraz są gotowi do protestu? Jak wskazał na antenie TOK FM Piotr Szumlewicz, pracownicy ZUS są "jedną z najgorzej opłacanych instytucji w Polsce".
Rzecznik ZUS Karol Poznański ocenił referendum ws. strajku jako "bezprzedmiotowe", natomiast nowy prezes instytucji Liwiusz Laska zaprosił związkowców na rokowania 15 lipca w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" w Warszawie.
Gość "Pierwszego programu" podkreślił, że strajk będzie ostatecznością, jednak jeżeli do niego dojdzie, konsekwencje będą poważne. - Liczę na to, że rząd się opamięta i pieniądze się znajdą. Nie dlatego, że rząd jest dobry i lubi pracowników ZUS-u, tylko dlatego, że jest pragmatyczny i nie chce mieć katastrofy na tak ważnym polu. (...) Myślę, że nie tylko pan Liwiusz Laska, ale również rząd na czele z Donaldem Tuskiem jest świadomy, że (...) to groźba paraliżu państwa (...) - ostrzegał Piotr Szumlewicz w rozmowie z Wojciechem Muzalem.
Ile zarabiają pracownicy ZUS i dlaczego - według gościa TOK FM - to za mało? Jak dużej podwyżki żądają związkowcy?
Całej rozmowy wysłuchasz tutaj:
Źródło: TOK FM, PAP