"Więcej rozwodów, to więcej kobietobójstwa". Co jeszcze napędza przemoc wobec Polek?
Organizacje pozarządowe domagają się od Ministerstwa Sprawiedliwości powołania specjalnego zespołu badającego przypadki śmiertelnej przemocy domowej, wzorowanego na brytyjskim systemie "Domestic Homicide Review". - Najwięcej zabójstw ma miejsce z rąk obecnych lub byłych partnerów w sytuacji rozstania - mówiła w TOK FM prawniczka i kryminolożka Alicja Serafin.
- Tylko w pierwszych tygodniach lipca w Polsce doszło do kilku brutalnych morderstw na kobietach (m.in. w Jędrzejowie, Skawinie czy Lutyni);
- Zdaniem Alicji Serafin, prawniczki, kryminolożki i współzałożycielki fundacji "Femiside in Poland" prawdziwa skala zjawiska pozostaje w naszym kraju nieznana. Głównie z powodu tak zwanej luki w danych (femiside data gap);
- Organizacje pozarządowe chcą powołania specjalnego zespołu badającego przypadki śmiertelnej przemocy domowej.
Nie ma tygodnia bez informacji o kolejnej kobiecie zabitej przez partnera, byłego partnera albo członka rodziny. Tylko w tym miesiącu była to m.in. 29-latka z Jędrzejowa, 35-latka ze Skawiny, a także jej matka i 8-dniowa córka. Jest też śledztwo w Łodzi, gdzie prokuratura bada śmierć 30-latki po brutalnym gwałcie. Organizacje, które zajmują się przeciwdziałaniem przemocy, apelują do rządu o powołanie specjalnego zespołu "do spraw badania przypadków przemocy wobec kobiet ze skutkiem śmiertelnym".
Jedna z autorek apelu Alicja Serafin prawniczka, kryminolożka i współzałożycielka fundacji Femicide in Poland była gościem TOK FM.
- Instytucja ta zajmowałaby się przede wszystkim badaniem skali zabójstw kobiet w naszym kraju, w tym również kobietobójstw. Tym bardziej, że od lat obserwujemy eskalację przemocy wobec kobiet. Inna rzecz, że radykalizuje się też język mówienia o przemocy wobec kobiet - wskazała.
Wskazała, że zespół mógłby powstać na wzór tych, które już istnieją - do spraw badania przypadków śmiertelnych przemocy wobec dzieci albo np. brytyjskiego Domestic Homicide Review (DHR).
- Przemoc domowa ma płeć w przypadku Polski. W większości przypadków doświadczają jej kobiety, także dzieci, w tym dziewczynki - podkreśliła Alicja Serafin.
" Praktyki innych państw pokazują, że ma to sens"
Gościni TOK FM liczy też, że kobietobójstwo zostanie uwzględnione przy prowadzeniu statystyk. Tym bardziej, że w Polsce wciąż mamy do czynienia z "olbrzymią luką w danych ze względu na płeć". To tzw. femicide data gap. - Zarówno moja fundacja, jak i inne organizacje pozarządowe nie jesteśmy w stanie podać wiarygodnych danych, ile jest w Polsce przypadków zabójstw kobiet. Dlatego bardzo ważne jest zbieranie danych. Na podstawie tego, jeżeli będziemy dysponować kategorią kobietobóstwa w kodeksie karnym, mogłyby powstać wytyczne dla organów zajmujących się przestępczością i przemocy wobec kobiet. Praktyki innych państw pokazują, że wprowadzenie takiej kategorii prawnej ma sens - dodała prawniczka.
Zastrzegła, że chodzi jednak głównie o to, żeby rozpoznawać i przeciwdziałać, a nie zwiększać karalność. - Instrumenty zwiększające wymiar kary już funkcjonują w polskim systemie prawnym - dopowiedziała Alicja Serafin.
Rozwody i radykalizacja
Komisja Europejska szacuje, że z rąk najbliższych ginie 18 Europejek rocznie. Jakie są przyczyny?
- Najwięcej zabójstw ma miejsce z rąk obecnych lub byłych partnerów w sytuacji rozstania. Raport "Kobietobójstwo w Polsce" pokazał, że w większości przypadków to sprawy okołorozwodowe lub gdy para była w trakcie rozstania. Niekoniecznie są one związane z nadużywaniem alkoholu - wskazała Alicja Serafin.
Inny powód to np. "radykalizacja i budowanie wspólnoty manosfery i feminosfery". - Zamiast działać jako jedna wspólnota tworzą się tutaj wręcz dwa przeciwne obozy. Dlatego też tak bardzo ważne, co podkreślamy z innymi organizacjami, jest włączanie mężczyzn i chłopców w działania na rzecz przeciwdziałania przemocy - dodała.
Prawniczka wskazała, że jak na razie dostała odpowiedź od Pełnomocnika Rządu do Spraw Równości. - Czekamy jeszcze na odpowiedź ze strony ministerstwa sprawiedliwości - podsumowała w audycji "Zapytam inaczej".
Źródło: TOK FM, PAP