Działka Morawieckich ma nowego właściciela. Holenderska spółka utajniła transakcję
Słynna działka na wrocławskim Oporowie, którą w 2002 r. Mateusz i Iwona Morawieccy kupili od parafii za 700 tys. zł, a następnie sprzedali z ogromnym zyskiem, ponownie zmieniła właściciela. W listopadzie 2024 r. spółka JP-MS Inwestycje, powstała na bazie zakupu tej nieruchomości, została przejęta przez holenderską 7R International B.V., należącą m.in. do dewelopera Tomasza Lubowieckiego. Jak ustalił Onet, transakcja została utajniona w KRS.
- W 2021 r. Iwona Morawiecka sprzedała działkę prawnikom Jerzemu Paskartowi i Marcinowi Sobusiowi za 15 mln zł, choć według biegłych jej wartość wynosiła 60 mln;
- Cała kwota pochodziła z pożyczki od Pawła Marchewki, właściciela Techlandu, powiązanego z rodziną Morawieckich i nabywcami nieruchomości;
- W 2024 r. spółka z działką została przejęta przez 7R International B.V., jednak cena transakcji została utajniona w KRS.
Cała historia działki sięga 2002 r., gdy Mateusz i Iwona Morawieccy nabyli ją od parafii św. Elżbiety za ułamek wartości - grunt warty wówczas 3,5 mln zł grunt kupili od jednej z wrocławskich parafii za jedyne 700 tys. zł. Sam Morawiecki zeznał później, że o okazji dowiedział się od kard. Henryka Gulbinowicza. Kard. Gulbinowicz nie może tego potwierdzić, ponieważ zmarł w 2020 roku.
W wersję wydarzeń przedstawioną przez byłego premiera wątpi jednak prof. Andrzej Wiszniewski - dobry znajomy hierarchy i minister nauki w rządzie Jerzego Buzka. - Opowieść o tym, że rodzina Mateusza Morawieckiego była blisko związana z księdzem kardynałem (…) zwyczajnie nie trzyma się kupy. (...) Po pierwsze, kardynał zawsze z dużą rezerwą traktował Solidarność Walczącą. We Wrocławiu śmiano się, że kocha Władka Frasyniuka, a Kornel (ojciec Mateusza Morawieckiego - red.) to dla niego niebezpieczny rewolucjonista, który zresztą dystansował się od Kościoła. Mateusza to nawet nie wiem, czy kardynał kiedykolwiek poznał - wskazał prof. Wiszniewski.
W 2021 r. działka przeszła na własność Iwony Morawieckiej, która sprzedała ją spółce dwóch prawników - Jerzego Paskarta i Marcina Sobusia - za 15 mln zł, choć według biegłych była warta nawet 60 mln. Zakup sfinansował miliarder Paweł Marchewka, właściciel Techlandu, powiązany biznesowo zarówno z prawnikami, jak i z rodziną Morawieckich.
Za ile sprzedano działkę Morawieckich? Sądowi wystarczył zanonimizowany dokument
Jak ustalił Onet, po trzech latach spółka prawników zmieniła nazwę i w listopadzie 2024 r. trafiła do holenderskiej 7R International B.V. Dokumenty wskazują, że sprzedaż była powiązana z planami inwestycji magazynowych we Wrocławiu realizowanych wspólnie przez 7R i spółki związane z rodziną Marchewków oraz braćmi Kowalczykowskimi - znajomymi Iwony Morawieckiej.
Cenę transakcji ukryto w KRS, co wzbudziło pytania o przejrzystość i potencjalne zaniżenie podatków. "Sąd przyjął za podstawę rozstrzygnięcia złożony zanonimizowany dokument, brak jest w aktach rejestrowych KRS dokumentu o pełnej, nie zanonimizowanej treści” - przyznał w mailu przesłanym redakcji sędzia Maciej Rejzerewicz. Według byłego funkcjonariusza CBA "wszystko to wskazuje na transakcje prowadzone na tzw. słupy". - Pozostaje kwestią do wyjaśnienia, dlaczego kwota transakcji została w Krajowym Rejestrze Sądowym utajniona - dodał anonimowy rozmówca.
Śledztwo prokuratury we Wrocławiu dotyczące zakupu działki w 2002 r. zostało wznowione, lecz skupia się wyłącznie na ewentualnej szkodzie Kościoła. Tymczasem Wrocław rozpatruje już wniosek nowego właściciela terenu o pozwolenie na budowę hali magazynowo-produkcyjnej.
Posłuchaj: