,
Obserwuj
Dolnośląskie

Ksiądz podpisał odmowę leczenia sprzętem WOŚP. Prawniczka: Lekarz ma prawo i obowiązek

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
26.01.2026 10:31

Przeciwnicy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy od lat podnoszą kwestię rezygnacji z leczenia sprzętem zakupionym przez fundację. W ostatnim czasie temat ten powrócił za sprawą ks. Marcina Januszkiewicza, który publicznie ogłosił, że podpisał oświadczenie o odmowie leczenia sprzętem WOŚP. Czy taki dokument ma moc prawną? Odpowiedzi na to pytanie odpowiedzi udzieliły prawniczki, w tym m.in. Eliza Kuna w rozmowie z "Dzień dobry TVN".

Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl
  • Ks. Marcin Januszkiewicz zadeklarował podpisanie oświadczenia o odmowie leczenia sprzętem WOŚP'
  • Prawnicy, w tym Maria Kobryń i Eliza Kuna, jednoznacznie wskazują, że takie oświadczenia nie są dla lekarzy wiążące;
  • W sytuacjach zagrożenia życia - tłumaczą ekspertki - lekarz ma obowiązek użyć całego dostępnego sprzętu, niezależnie od tego, kto go sfinansował.

W niedzielę 25 stycznia odbył się 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W poniedziałek przed godz. 10 na liczniku fundacji widnieje kwota ponad 183 mln złotych. Zbiórce i jej pomysłodawcy Jerzemu Owsiakowi - jak co roku - towarzyszą krytyczne komentarze przeciwników WOŚP. Autorem jednego z nich był ks. Marcin Januszkiewicz - proboszcz parafii w Topoli (woj. dolnośląskie), który już na początku stycznia skrytykował akcję jednej ze stacji paliw, przekazującej na Orkiestrę złotówkę z każdej sprzedanej kawy.

"Nie rozumiem dlaczego chcąc napić się kawy na stacji jestem zmuszony do płacenia na prywatną fundację. Jeśli chcę napić się kawy to chcę napić się kawy a nie wspierać kogokolwiek. Można zrobić opcjonalnie jak np. w Biedronce a nie obligatoryjnie, jest to naruszenie mojej wolności sumienia. Dla hejterów podpisałem oświadczenie, że nie chcę być leczony sprzętem tej fundacji" - napisał duchowny w swoim wpisie na platformie X.

Odmowa leczenia sprzętem od WOŚP. "Lekarz nie będzie sprawdzał"

Pomysł przeciwników WOŚP podpisywania oświadczenia o odmowie leczenia sprzętem sfinansowanym ze zbiórki nie jest czymś nowym. Do sprawy odniosła się radczyni prawna Maria Kobryń, która rok temu opublikowała w mediach społecznościowych nagranie wyjaśniające, ile taki dokument jest wart. "Widzieliście to? Takie oświadczenie krąży nie tylko po social mediach, ale i internecie. Ludzie to drukują, podpisują. Tylko ludzie zapominają, że to nie ma żadnej mocy prawnej. Lekarz nie będzie sprawdzał, czy dany sprzęt do ratowania czyjegoś życia lub zdrowia jest zakupiony przez tę czy inną organizację, abstrahując od tego, czy ktoś wspiera WOŚP czy nie wspiera" - wyjaśniła.

Podobne stanowisko zaprezentowała adwokatka Eliza Kuna w rozmowie z "Dzień dobry TVN". " W przypadku świadczeń realizowanych przez publiczny system opieki zdrowotnej (NFZ) pacjent nie ma możliwości wyboru sprzętu, z którego będzie korzystał. Oświadczenie w tej sprawie, jak to opisane w petycji, nie ma żadnej mocy prawnej.(...) Oczywiście, osoba dorosła, która nie wyraża zgody na leczenie, ma prawo do wypisania się ze szpitala na własne życzenie lub odmowy przystąpienia do określonych badań. Natomiast w sytuacjach nagłych, gdzie życie pacjenta jest zagrożone, lekarz ma prawo i obowiązek użyć wszelkiego dostępnego sprzętu, niezależnie od jego źródła" - podkreśliła. 

Kuna wyjaśniła także, co w sytuacji, gdy rodzice podpiszą odmowę leczenia swojego dziecka za pomocą sprzętu zakupionego ze środków zebranych przez WOŚP.  "W przypadku oświadczeń składanych przez rodziców w odniesieniu do dzieci, moim zdaniem, może to stanowić nadużycie władzy rodzicielskiej. W takich sytuacjach istnieje ryzyko, że sprawa może zostać skierowana do sądu rodzinnego, zwłaszcza jeśli pojawi się zagrożenie dla zdrowia lub życia dziecka" - tłumaczyła adwokatka.

Posłuchaj:

Źródło: x.com/TVN