,
Obserwuj
Dolnośląskie

Dr Gizela Jagielska ma nową pracę. Jej szefową jest dyrektorka kojarzona z PiS

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
29.01.2026 12:35

Dr Gizela Jagielska, która dotychczas przeprowadzała legalne aborcje w szpitalu w Oleśnicy, teraz będzie pracować w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej Łużyckie Centrum Medyczne w Lubaniu (woj. dolnośląskie). Co ciekawe, placówką kieruje Anna Płotnicka-Mieloch, była dyrektorka szpitala w Legnicy, gdzie na OIOM-ie leżał ponad dwa lata mąż Elżbiety Witek z PiS.

Dr Gizela Jagielska
Dr Gizela Jagielska
fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl
  • Dr Gizela Jagielska będzie pracować w Niepublicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej Łużyckie Centrum Medyczne w Lubaniu. Pod placówką odbył się protest przeciwników aborcji;
  • Prezeską placówki jest Anna Płotnicka-Mieloch, była dyrektorka szpitala w Legnicy, gdzie przez ponad dwa lata na OIOM-ie leżał mąż Elżbiety Witek. "Nieważne jak się nazywał, tylko my mogliśmy mu pomóc" - tłumaczyła;
  • Dr Jagielska ma zacząć pracę w placówce w Lubaniu w lutym. "Dostała pracę dlatego, że (...) jest dobrym położnikiem, a nam takich potrzeba" - powiedziała szefowa szpitala.

Niedawno przeciwnicy aborcji z założonej przez Kaję Godek Fundacji "Życie i Rodzina" oraz lokalni działacze antyaborcyjni zorganizowali w Opolu pikietę przeciwko zatrudnieniu ginekolożki Gizeli Jagielskiej w tamtejszym szpitalu. Okazało się jednak... że trafili pod zły adres. "Nigdy nie planowałam przenieść się do Opola. Nie było w ogóle takiego pomysłu. Nie wiem, skąd wzięła się ta plotka" - dziwiła się lekarka w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

W sobotę podobny protest odbył się pod Niepublicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej Łużyckie Centrum Medyczne w Lubaniu. Tym razem nie doszło do pomyłki - placówka będzie nowym miejscem pracy dr. Jagielskiej. Prezeską placówki jest Anna Płotnicka-Mieloch. "Dyrektorka jest super, to kobieta 'z jajami. A najśmieszniejsze, że miała przypiętą łatkę, że jest z PiS-u" - zwróciła uwagę ginekolożka.

Sprawa męża Elżbiety Witek. "Każdy dyrektor na moim miejscu podjąłby taką decyzję"

Płotnicka-Mieloch była w latach 2019-2024 dyrektorką szpitala w Legnicy. Głośno zrobiło się o niej po doniesieniach Radia ZET, że na tamtejszym OIOM-ie przez ponad dwa lata przebywał mąż Elżbiety Witek - byłej marszałek Sejmu z Prawa i Sprawiedliwości. Po przejęciu władzy przez Koalicję 15 października została odwołana - formalnie za doprowadzenie do złej sytuacji finansowej i zadłużenia szpitala. W obronie zwolnionej dyrektorki stanęli wówczas politycy PiS i Bezpartyjnych Samorządowców. "Czułam, że to decyzja polityczna" - mówiła sama zainteresowana.

Redakcja poleca

W rozmowie z "GW" Anna Płotnicka-Mieloch opowiedziała, jak z jej perspektywy wyglądała sprawa pobytu w placówce męża Elżbiety Witek. "Pacjent przyjechał do nas z Jawora, nieważne jak się nazywał, tylko my mogliśmy mu pomóc. Myślę, że każdy dyrektor na moim miejscu podjąłby taką samą decyzję.(...) W naszym kraju eutanazji nie ma. Musieliśmy robić wszelkie możliwe działania, żeby pacjenta utrzymać przy życiu. Ja nie jestem od tego, żeby decydować, które życie jest ważniejsze. Dla mnie każde jest ważne" - wskazała.

Nowa szefowa dr Gizeli Jagielskiej podkreśliła, że zatrudnienie ginekolożki wynika z jej kompetencji i problemów kadrowych placówki. "To wysokiej klasy specjalistka, która przede wszystkim widzi przed sobą kobietę, a nie procedurę medyczną. (...) Dostała pracę nie dlatego, że nazywa się Gizela Jagielska, tylko że jest dobrym położnikiem, a nam takich potrzeba" - zaznaczyła.

Jagielska ma rozpocząć pracę w lutym, prowadzić porody i zabiegi ginekologiczne. Trwają rozmowy o objęciu przez nią nadzoru nad częścią porodową.

Redakcja poleca

Dlaczego dr Jagielska nie pracuje już w Oleśnicy? "Polityka zagrała o wiele większą rolę"

Ginekolożka oraz jej mąż dr Łukasz Jagielski jeszcze do niedawna pracowali w szpitalu w Oleśnicy - tam doszło do słynnej próby "zatrzymania obywatelskiego" przez prezesa Konfederacji Korony Polskiej i europosła Grzegorza Brauna - jednak 31 grudnia ub.r. skończyły im się kontrakty, których władze szpitala nie zdecydowały się przedłużyć. Nowe kontrakty podpisano z dotychczasowymi zastępcami Jagielskich.

Lekarka - także w rozmowie z "GW" - opowiadała o kulisach zakończenia współpracy. "Wbrew moim początkowym ocenom, okazało się, że polityka zagrała o wiele większą rolę, niż przypuszczałam. Mój mąż rozmawiał z lekarzem, który przyznał się, że stanowisko zostało mu zaproponowane już kilka miesięcy przed ogłoszeniem konkursu" - relacjonowała dr Gizela Jagielska.

Posłuchaj:

Źródło: "Gazeta Wyborcza"