Koniec Ostatniego Pokolenia. Teraz czas na Jazdę
Ruch klimatyczny Ostatnie Pokolenie przestaje istnieć. - Ostatnie Pokolenie było kampanią, która miała konkretne postulaty (...). I te postulaty po dwóch latach trafiły do Sejmu - mówiła w TOK FM rzeczniczka ruchu Julia Keane. Teraz działalność ruchu przybierze inną formę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Ostatnie Pokolenie kończy działalność;
- W jaki sposób aktywiści będą kontynuować swoje działania.
"Chowamy klej do kieszeni, a kamizelki - do szafy" - tak Ostatnie Pokolenie poinformowało niedawno o zakończeniu trwającej 2,5 roku działalności. W tym czasie aktywiści klimatyczni zorganizowali w Warszawie szereg akcji protestacyjnych polegających na m.in. oblaniu pomarańczową farbą warszawskiej Syrenki, pomnika smoleńskiego i elewacji galerii handlowej Złote Tarasy, zakłóceniu koncertu w Filharmonii Narodowej i wyścigów konnych na Służewcu oraz, przede wszystkim, blokadach dróg. Wiele z nich zakończyło się przed sądem.
O powodach zakończenia działalności Ostatniego Pokolenia w "Poranku TOK FM" mówiła rzeczniczka organizacji Julia Keane. - Ostatnie Pokolenie było kampanią, która miała konkretne postulaty mające przede wszystkim polepszyć życie ludzi w Polsce. Naszymi postulatami było przeniesienie pieniędzy z (budowy) autostrad na transport publiczny, bilet za 50 zł, do tego doszło ratowanie PKP Cargo. (...) I te postulaty po dwóch latach trafiły do Sejmu. Chociaż wszyscy politycy się od nas odżegnywali, to jednak są one teraz procedowane w naszym parlamencie - podkreśliła Keane w rozmowie z Jackiem Żakowskim.
Koniec Ostatniego pokolenia. Co dalej?
Kontynuacją ruchu aktywistów z Ostatniego Pokolenia jest zespół Jazda. Ma on czuwać nad wdrażaniem rządowych postulatów o transporcie publicznym i inwestycjach w kolej.
Julia Keane zwróciła jednocześnie uwagę jak dużo zmieniło się - i to na gorsze - przez ostatnie 2,5 roku. - Świat, w którym żyjemy teraz, jest o ile brutalniejszy. W 2023 roku, kiedy zaczynaliśmy, żyliśmy w jeszcze w jakiejś iluzji uśmiechniętej Polski. Nie było Donalda Trumpa u władzy i ten wielki wzrost skrajnej prawicy na całym świecie jeszcze tak porządnie się nie zaczął. Ludzie nie mieli jeszcze wyobrażenia, jak on będzie wyglądać. Teraz jesteśmy dużo dalej na tej samobójczej drodze ku wyeksploatowaniu naszych zasobów, niż byliśmy. Wojny, ludobójstwo w Palestynie, w Libanie, w Iranie przyspieszają dramatycznie i widzimy, że transport publiczny w Polsce nie jest prawdopodobnie jedyną rzeczą, o którą trzeba walczyć, żeby zagwarantować to kolektywne przetrwanie i uwolnienie się z samobójczego systemu, jaki jest kapitalizm napędzany przez najbogatszych i zasoby takie jak ropa - wskazała rzeczniczka Ostatniego Pokolenia.
"(Zapaści klimatu - red.) nie zatrzyma nic oprócz Rewolucji. Udowodniliśmy, że opór działa - jesteśmy pewni, że powróci (w nowych formach), w imię walki o człowieczeństwo. Rozpoczynamy proces refleksji i przygotowywania strategii działania w coraz bardziej niestabilnym świecie" - zapowiedziało Ostatnie Pokolenie w mediach społecznościowych. - Oczywiście, że to nie koniec - dodała Julia Keane w TOK FM.
Źródło: tokfm.pl