Anna Gmiterek-Zabłocka
Dziennikarka
Anna Gmiterek-Zabłocka, reporterka z Lublina, autorka programu "Twój problem, moja sprawa". Wieloletnia dziennikarka radiowa.
Swoją pracę zaczęłam jeszcze na studiach w Radiu PULS w Lublinie, które potem weszło w skład Grupy Radiowej Agora. W Radiu TOK FM przygotowuję materiały reporterskie z Lublina, prowadzę też sobotni program: "Twój problem, moja sprawa". W swojej pracy szczególną uwagę poświęcam prawom człowieka i grupom mniejszościowym, podejmuję wiele tematów społecznych. Staram się pomagać i wspierać osoby wykluczane, m.in. ze społeczności LGBTQ+, osoby z niepełnosprawnościami i ich rodziny, uchodźców, migrantów i wiele innych grup.
Jestem laureatką nagrody Grand Press w 2010 roku za reportaż radiowy "Integracja na siłę" opowiadający o szkole integracyjnej, w której dzieci z niepełnosprawnościami na każdym kroku czuły się dyskryminowane i wykluczane.
W kolejnych latach byłam kilkukrotnie nominowana do tej nagrody, m.in. za takie reportaże radiowe jak: "Depresja polityczna", "Matematyka nie do przejścia" czy "Gorączka złota w Bełżcu".
Jestem laureatką też szeregu innych nagród i wyróżnień. W 2024 roku otrzymałam Koronę Równości Kampanii Przeciw Homofobii, a w 2025 roku - Nagrodę 35-lecia Amnesty International Polska "Pióro nadziei".
W pracy dziennikarskiej najważniejsze są dla mnie szacunek do drugiego człowieka, godność, empatia i możliwość udzielenia pomocy w najtrudniejszych życiowych problemach.
Kontakt: anna.gmiterek-zablocka@tok.fm
Grupa Syryjczyków przebywających w ośrodku dla cudzoziemców w Lesznowoli zakończyła głodówkę. Ich protest trwał 10 dni. Po interwencji posłanki Katarzyny Piekarskiej z KO uchodźcy dostali zapewnienie, że przestaną być trzymani w zamknięciu.
Sąd wypuścił na wolność tureckiego opozycjonistę. Mężczyzna został zatrzymany na polsko-ukraińskiej granicy, gdy z rodziną uciekał przed wojną. Turcja już wcześniej domagała się jego ekstradycji, ale na to nie chciała się zgodzić Ukraina.
Lubelska biblioteka publiczna zbiera książki dla uchodźców. Ma ich na razie ponad 150 i czeka na kolejne. Bajki, powieści czy kryminały. Po ukraińsku - dla Ukraińców. Na półkach już można znaleźć m.in. serię komiksów "Kajko i Kokosz" czy poezję Szewczenki.