,
Obserwuj
Świat

"Przedziwny ruch" Zełenskiego. "Załużny spokojnie by wygrał"

2 min. czytania
10.02.2024 10:50
Prezydent Ukrainy odwołał gen. Walerija Załużnego z funkcji szefa ukraińskiej armii, przez co - zdaniem Anny Marii Dyner - zaczął hodować sobie politycznego konkurenta. Ekspertka w TOK FM powołała się na ukraińskie badania opinii publicznej, które nie pozostawiają wątpliwości.
|
|
fot. HANDOUTUKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICEAFP

W czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński zdymisjonował gen. Walerija Załużnego ze stanowiska naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy. Nowym szefem ukraińskiej armii został gen. Ołeksandr Syrski, czyli dotychczasowy dowódca sił lądowych. - Armia potrzebuje natychmiastowych zmian - przekonywał Zełenski.

O odwołaniu gen. Załużnego mówiło się już od jakiegoś czasu. Tajemnicą poliszynela było to, że pomiędzy nim a prezydentem Zełenskim narastał konflikt. Jak mówiła w TOK FM Anna Dyner, konflikt nie wynikał wyłącznie z tego, że obaj panowie mieli różne pomysły w sprawie strategii, jaką powinna obrać ukraińska armia. - Zełenski zaczął w pewnym momencie, czy samodzielnie, czy za sprawą złych doradców postrzegać gen. Załużnego jako konkurenta politycznego. Jeśli spojrzeć na rankingi zaufania, to ponad 90 proc. ankietowanych Ukraińców ufało generałowi, a już tylko ponad 60 proc. Załenskiemu - wskazała ekspertka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych w rozmowie z Jakubem Janiszewskim.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Sam gen. Walerij Załużny twierdził, że nie chce pchać się do polityki. Ale może zmienić zdanie, dlatego - w ocenie Anny Marii Dyner - ukraiński prezydent, odwołując generała, popełnił "polityczny błąd". - To, że gen. Załużny dziś deklaruje, iż nie ma ambicji politycznych i będzie skupiał się przede wszystkim na obronie, nie znaczy, że nie zostanie przekonany przez jakieś środowisko polityczne, iż jednak warto się w politykę zaangażować. Moim zdaniem gdyby doszło do wyborów, gen. Załużny byłby jedyną osobą, która spokojnie wygrałaby z Zełenskim - komentowała, nazywając ruch prezydenta Ukrainy "absolutnie przedziwnym".

Zełenski w 'patowej sytuacji'. Gen. Pacek ostrzega. 'To byłby dramat'

"Syrski jest bardzo doświadczonym generałem". Jest jednak "ale"

Przed nowym naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandrem Syrskim stoi nie lada zadanie. Musi poradzić sobie z coraz niższym morale wśród żołnierzy, którzy są coraz słabiej wyszkoleni i których jest coraz mniej.

Jak mówiła gościni TOK FM, nowy szef ukraińskiej armii - w przeciwieństwie do gen. Załużnego - nie jest znany z tego, że troszczy się o życie i zdrowie podwładnych. - Syrski jest bardzo doświadczonym generałem. W 2015 roku wyprowadził wojska ukraińskie z kotła pod Debalcewem, bronił też Kijowa. Ale jeżeli chodzi o kwestie Bachmutu czy Sołedaru (długo trwającej obrony obu miejscowości przez ukraińską armię - przyp. red.), to zaczęło wyglądać, że on się zgadzał z Zełenskim, iż należy takich miast bronić - mówiła Anna Maria Dyner w TOK FM, przypominając opinie wojskowych, którzy uważali, że obie miejscowości nie miały tak wielkiego znaczenia dla toczącej się wojny.

Syrski zastąpi Załużnego. Kim jest? 'Dowódca skłonny do przelewania krwi'