,
Obserwuj
Świat

Zagrożenie dla żołnierzy na granicy polsko-białoruskiej. "Epidemia puka do drzwi MON"

2 min. czytania
19.06.2024 14:22
"Codziennie na zajęciach w terenie i PPC żołnierze zdejmują z siebie po kilkadziesiąt kleszczy. Mniej więcej 1/4 z tych kleszczy zakażona jest borelią" - napisał na platformie X analityk wojskowy i dziennikarz Marek Meissner w kontekście żołnierzy przebywających na granicy polsko-białoruskiej. MON zadeklarowało, że pracuje już nad programem profilaktyki zdrowotnej związanym z chorobą.
|
|
fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Czy na granicy polsko-białoruskiej będziemy mieli do czynienia, lub już mamy, epidemię boreliozy ? 'Z informacji jakie uzyskałem, wynika, że codziennie na zajęciach w terenie i PPC żołnierze zdejmują z siebie po kilkadziesiąt kleszczy. Mniej więcej 1/4 z tych kleszczy zakażona jest borelią. Mamy kleszczowy rok i epidemia boreliozy puka do drzwi MON' - napisał Marek Meissner na portalu X.

Analityk wojskowy i dziennikarz w swoim wpisie zwrócił się do szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz jego zastępcy Cezarego Tomczyka: 'Pora uznać boreliozę za chorobę zawodową żołnierzy, tak jak się dzieje u leśników'.

Tak 'leczyli' syna słynnej pani Heni. Odkrywamy kolejne poziomy biznesu na boreliozie [serial PODZIEMIE]

'Wówczas dwa tygodnie leczenia prewencyjnego tanim antybiotykiem jakim jest erytromycyna załatwi sprawę. Jak tego nie zrobimy będziemy mieli w SZ RP dziesiątki jeśli nie setki chorych, na chorobę której można uniknąć, tylko dowódcy muszą przestać udawać że borelioza to tylko zmartwienie żołnierza' - wskazał ekspert.

Atak kleszczy na granicy polsko-białoruskiej. Wojsko zabrało głos

Wojskowi potwierdzają, że problem poruszony przez Meissnera istnieje - ukąszeń kleszczy na granicy rzeczywiście jest coraz więcej. - Należy podkreślić, że żołnierze wyjeżdżający na granicę są zaopatrywani w środki zapobiegające ugryzieniom kleszczy. Ponadto, w czasie wykonywania zadań na granicy również otrzymują preparaty, gdy skończą się te przywiezione z jednostek - skomentowała rzeczniczka Wojskowego Zgrupowania Zadaniowego Podlasie Magdalena Kościńska w rozmowie z portalem o2.pl.

'Dostaniesz jedzenie i wodę, ale niech ona pokaże piersi'. Czaban o incydentach na granicy

Rzeczniczka WZZ Podlasie przekazała również, że żołnierze mogą chronić się przed kleszczami również poprzez szczepienia przeciwko kleszczowemu zapaleniu opon mózgowych. Poza tym wojskowi są przeszkoleni - wiedzą, jak reagować na ukąszenie kleszcza i jak rozpoznać boreliozę.

- W MON przygotowywany jest program profilaktyki zdrowotnej związany z boreliozą - przekonywała Kościńska.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>