,
Obserwuj
Świat

"Wszyscy wstrzymują oddech". Kluczowe informacje przed szczytem NATO w Ankarze

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
7 min. czytania
07.07.2026 06:30

"Kluczowy", "przełomowy", "ma zdefiniować nowy etap w historii Sojuszu" - tak mówi się o 39. szczycie NATO w Ankarze, który rozpocznie się we wtorek. Dlaczego to wydarzenie jest tak istotne? Kto zjawi się w Turcji? Jakie tematy będą dyskutowane i czego możemy spodziewać się po prezydencie USA Donaldzie Trumpie? W tym artykule znajdziesz wszystkie najważniejsze informacje.

Plakat zapowiadający szczyt NATO w Ankarze
Plakat zapowiadający szczyt NATO w Ankarze
fot. KLAUDIA RADECKA / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • gdzie i kiedy odbędzie 39. szczyt NATO;
  • kto będzie uczestniczył w szczycie;
  • kto będzie reprezentował Polskę;
  • jakie będą główne tematy spotkania.

Szczyt NATO - gdzie i kiedy?

39. szczyt NATO odbędzie się w dniach 7-8 lipca 2026 r. (wtorek- środa) w Ankarze, stolicy Turcji. Spotkanie w Ankarze w 2026 roku to drugi szczyt NATO organizowany przez Turcję. Pierwszy odbył się w 2004 roku.

Kto przyjedzie do Ankary?

Turcja będzie gościć 32 przywódców państw NATO oraz przedstawicieli krajów z regionu Zatoki Perskiej i Azji-Pacyfiku.

Polskę na szczycie NATO reprezentować będzie prezydent Karol Nawrocki, który ma udać się tam wraz z pierwszą damą Martą Nawrocką, a także wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Jak przekazał PAP wiceszef MON Paweł Zalewski po spotkaniu szefa MON i prezydenta, wicepremier Kosiniak-Kamysz i prezydent Nawrocki zaprezentują na szczycie NATO w Ankarze "wspólne, spójne stanowisko". Jak dodał, mówią oni "jednym głosem" w sprawie stałej bazy USA w Polsce.

W szczycie Sojuszu będzie uczestniczył także prezydent USA Donald Trump. Jak stwierdził amerykański przywódca, przyjedzie do Ankary tylko z szacunku do prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana, ponieważ jest "zawiedziony" większością sojuszników. - Byłem rozczarowany. Byłem rozczarowany Włochami. Byłem rozczarowany Wielką Brytanią (...) byliśmy rozczarowani Niemcami i Francją. Jesteśmy rozczarowani przede wszystkim Hiszpanią, to jest horror - wymieniał Trump. Jako wyjątek wymienił m.in. Polskę i prezydenta Karola Nawrockiego, którego - jak powtórzył - poparł w wyborach.

Do Ankary przybędzie też prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który weźmie udział w kolacji wydanej przez Recepa Tayyipa Erdogana. Jak ustalił "The Telegraph", obecność ukraińskiego przywódcy będzie jednak ograniczona. Nie weźmie on udziału w drugim dniu szczytu, w programie spotkania nie przewidziano również jego przemówienia. Przyczyną takiej decyzji ma być obawa o potencjalną reakcję Donalda Trumpa.

To, kto będzie reprezentował Czechy, było przedmiotem sporu między rządem, na którego czele stoi Andrej Babisz a prezydentem Petrem Pavlem. W ubiegłym tygodniu rząd Babisza przyjął uchwałę, że prezydent nie będzie uczestniczył w szczycie NATO w Ankarze. Jeszcze tego samego wieczoru Pavel złożył w Sądzie Konstytucyjnym skargę, domagając się rozstrzygnięcia sporu. Ostatecznie Sąd Konstytucyjny wymusił udział Pavla w szczycie Sojuszu. Ostatecznie prezydent Pavel będzie członkiem delegacji Czech, której przewodzić będzie premier.

Redakcja poleca

24 czerwca liderzy grupy krajów E5 - Francji, Niemiec, Polski, Wielkiej Brytanii i Włoch - wyszli z inicjatywą pięciu wspólnych przesłań m.in. na nadchodzący szczyt NATO. Są to:

1. Jedność NATO

Według nieoficjalnych informacji przywódcy krajów NATO, w tym prezydent USA Donald Trump, mają potwierdzić w Ankarze "niezłomne zobowiązanie" do zbiorowej obrony w ramach artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego. To najważniejszy zapis traktatu, stanowiący, że zbrojny atak na jednego lub więcej członków organizacji będzie traktowany jak atak na wszystkich. Samo potwierdzenie art. 5 nie jest niczym wyjątkowym - podobne sformułowania zapisywano już w deklaracjach końcowych z wcześniejszych szczytów NATO, w tym z ubiegłorocznego w Hadze - ale w Ankarze nabrałoby ono szczególnego znaczenia politycznego.

Premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska będzie robiła wszystko, aby państwa bezpośrednio zagrożone agresywną rosyjską polityką, państwa flanki wschodniej, "były reprezentowane we wszystkich formatach", bo - jak podkreślił - bez nich "trudno będzie cokolwiek osiągnąć w tej konfrontacji cywilizacyjnej", w konfrontacji z agresywnymi sąsiadami ze Wschodu. - Nasze państwa będą pilnowały jedności europejskiej i transatlantyckiej - powiedział po spotkaniu liderów grupy E5 premier Donald Tusk.

Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski zadeklarował, że celem szczytu będzie "pokazanie Putinowi jedności Zachodu". - Rosja prowadzi wojnę hybrydową. Prowadzi wojnę kognitywną. Próbuje nas skłócić między sobą. Próbuje nas skłócić pomiędzy sojusznikami i próbuje skłócić z walczącą Ukrainą, a my tymczasem pokażemy, że Sojusz jest nie tylko zjednoczony, ale - po wejściu Szwecji i Finlandii - wzmocniony - powiedział Sikorski.

2. Odnowienie Sojuszu

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz mówił o potrzebie wzmocnienia w NATO roli Europy, między wzmocnienie w nim filaru europejskiego m.in. poprzez rosnące w Europie wydatki na obronność.

Spotkanie w Turcji odbędzie się w czasie, gdy Stany Zjednoczone, czyli najsilniejsze państwo w NATO, domagają się głębokich zmian w funkcjonowaniu Sojuszu i przejęcia przez europejskie państwa członkowskie większej odpowiedzialności za obronę świata euroatlantyckiego. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte przekonywał, że realizacja koncepcji "NATO 3.0", czyli osłabienie obecności USA w Europie i przejmowanie odpowiedzialności za kontynent uczyni Sojusz silniejszym. Zaznaczył jednak, że według tej koncepcji USA nadal utrzymają długoterminową konwencjonalną obecność wojskową. Przekonywał też, że zmiany te odbywają się w "ustrukturyzowany sposób" i że redukcja sił USA w tzw. modelu sił NATO - tj. sił przeznaczonych do szybkiej reakcji na kryzys w Europie - nie oznacza, że na pomoc Ameryki nie będzie można liczyć.

Redakcja poleca

3. Zwiększanie wydatków na obronność w Europie

Celem jest zwiększenie przez państwa należace do NATO wydatków na obronę do 5 proc. PKB rocznie do 2035 roku. Te wydatki już wzrosły według danych samego Sojuszu w 2025 roku europejskie państwa członkowskie i Kanada zwiększyły je o ponad 90 mld dolarów amerykańskich (w cenach z 2021 roku), czyli o blisko 139 mld dolarów w wartościach nominalnych. Oznacza to wzrost o prawie 20 proc. w porównaniu z 2024 rokiem.

Za prymusa jako jedno z państw Sojuszu, które na obronność wydają najwięcej w relacji do swojego PKB, jest uznawana Polska. Jak zwrócił uwagę wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, Polska w tym roku już osiąga próg 5 proc. PKB, a polskie wydatki na szeroko rozumiane bezpieczeństwo mogą wynosić już nawet 6-7 proc. PKB.

Nie wszystkie kraje Europy podchodzą do tej kwestii w taki sam sposób. Do zwiększenia wydatków na wojsko niechętnie odnoszą się m.in. Czechy, Słowenia i Hiszpania. Sprzeciw rządu w Madrycie spotkał się z krytyką ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że w Ankarze poruszone zostaną także zagadnienia przemysłu zbrojeniowego, w tym także przenoszenie do Europy z USA produkcji pocisków obrony powietrznej, których produkcja w USA obecnie nie nadąża za zapotrzebowaniem. - Jesteśmy jak najbardziej zainteresowani, żeby z USA przenosić linie produkcyjne (...) szczególnie do systemów Patriot - wskazał szef MON.

Dodał, że istotną kwestią jest także rozwój systemów dronowych i antydronowych, zdolności do uderzeń na dalekich dystansach oraz sztucznej inteligencji. - W tych obszarach NATO podejmie wszelkie działania, żeby wzmacniać potencjał produkcyjny - zapewnił szef MON.

Redakcja poleca

4. Wsparcie Ukrainy

Podczas szczytu NATO w Ankarze liderzy mają też potwierdzić długoterminowe wsparcie wojskowe dla Ukrainy, zarówno w formie politycznej deklaracji, jak i praktycznych mechanizmów finansowania dostaw uzbrojenia. Członkowie NATO mają zobowiązać się do przekazania Ukrainie 70 mld euro na pomoc wojskową do końca 2026 roku oraz co najmniej takiej samej kwoty w 2027 roku.

- Rząd federalny proponuje, aby Kijów otrzymał obietnicę finansowania. Musimy pokazać Rosji, że Ukraina będzie silna, ponieważ wsparcie z Europy nie będzie słabnąć - powiedział niemiecki kanclerz Friedrich Merz.

Mówiąc o wojnie w Ukrainie, Mark Rutte podkreślił, że dzięki programowi PURL - polegającemu na zakupie od USA sprzętu wojskowego przez państwa NATO dla Ukrainy - Kijów otrzymuje 90 proc. swoich dostaw pocisków obrony powietrznej, w tym PAC-3 do Patriotów. Zaznaczył jednak, że nie wszystkie państwa są jednakowo zaangażowane w ten wysiłek. Podkreślił, że główny ciężar ponoszą Kanada, Niemcy, Holandia, Szwecja, Dania, Norwegia. Apelował przy tym o większą równowagę we wspieraniu Ukrainy.

5. Wsparcie negocjacji USA z Iranem

Celem organizatorów szczytu NATO w Ankarze jest złagodzenia napięć między prezydentem USA Donaldem Trumpem a pozostałymi państwami sojuszu. Ma temu służyć m.in. wyeksponowanie postępów w zakresie zwiększania wydatków na obronność oraz zajęcie się kwestią negocjacji między USA i Iranem.

Mówiąc o wojnie w Iranie, sekretarz generalny NATO Mark Rutte chwalił USA i Donalda Trumpa za "poważną degradację" irańskiego programu nuklearnego i balistycznego. Zwrócił też uwagę, że mimo że Trump ma pewne powody do niezadowolenia ze względu na postawę sojuszników wobec wojny, to Europa w dużej mierze umożliwiła USA prowadzenie "Epickiej Furii". Zaznaczył, że państwa europejskie przemieszczą trałowce i niszczyciele min blisko teatru wojny, by móc w razie potrzeby pomóc w rozminowaniu cieśniny Ormuz.

Jednocześnie Rutte nie przesądził, czy NATO jako instytucja bezpośrednio zaangażuje się w operacje w cieśninie Ormuz. - Jeśli NATO może pomóc, pomoże; jeśli da się to zrobić inaczej, to też dobrze, byle przywrócić swobodę żeglugi - oświadczył.

Konflikt z Iranem jest drugim - obok kwestii wydatków na obronność - powodem zaognienia sporu między Waszyngtonem i Madrytem. Hiszpania skrytykowała działania USA wobec Iranu i nie pozwoliła na wykorzystanie hiszpańskich baz i przestrzeni powietrznej do części amerykańskich operacji w tym konflikcie. Zdaniem części mediów napięcia między krajami mogą być jednym z tematów szczytu w Ankarze. Trump krytykował też innych sojuszników, w tym Wielką Brytanię, zarzucając jej złą reakcję na wojnę USA i Izraela z Iranem.

Posłuchaj:

Według Beaty Górki-Winter szczyt NATO w Ankarze upłynie pod znakiem "ogromnych napięć". - Ostatnie miesiące pokazały, że chociaż NATO, w wymiarze praktycznym, stara się zachować spójność, podejmować nowe inicjatywy i przygotowywać się na ewentualne ataki, głównie ze strony Rosji, to w wymiarze politycznym Europa i Stany Zjednoczone pozostają tak podzielone, że właściwie wszyscy wstrzymują oddech - mówiła w "Pierwszym programie" w TOK FM ekspertka do spraw bezpieczeństwa międzynarodowego z Uniwersytetu Warszawskiego.

"Polska oraz inne kraje mające granicę z Rosją przygotowują się na agresywne działania Rosji" - mówił w TOK FM prof. Jakub Godzimirski (Norweski Instytut Spraw Międzynarodowych). Czy Rosja testuje NATO i próbuje przesuwać czerwone linie?

Źródło: TOK FM, PAP