,
Obserwuj
Świat

Trump z ultimatum dla Hamasu. "Inaczej wybuchnie piekło"

Koprz
2 min. czytania
03.10.2025 20:37

Donald Trump dał Hamasowi czas do godz. 18 w niedzielę czasu w Waszyngtonie (w Polsce północ z niedzieli na poniedziałek), by zawarł porozumienie pokojowe. Jednocześnie zagroził prezydent USA , że jeśli Hamas tego nie zrobi, to wybuchnie "piekło, jakiego nikt nigdy wcześniej nie widział".

Donald Trump
Donald Trump
fot. Nur Photo/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na czym polega plan Donalda Trumpa, który ma zaprowadzić pokój w Strefie Gazy;
  • Jakie ultimatum postawił Hamasowi prezydent USA;
  • Co grozi Hamasowi, jeśli nie przystanie na plan Trumpa.

"Porozumienie z Hamasem musi zostać osiągnięte do niedzieli wieczorem o OSIEMNASTEJ (18.00) czasu w Waszyngtonie. Wszystkie kraje się podpisały! Jeśli to porozumienie OSTATNIEJ SZANSY nie zostanie osiągnięte, przeciwko Hamasowi wybuchnie PIEKŁO, jakiego nikt nigdy wcześniej nie widział. BĘDZIE POKÓJ NA BLISKIM WSCHODZIE, TAK CZY INACZEJ" - napisał Trump na swoim portalu Truth Social.

Prezydent USA polecił również "niewinnym Palestyńczykom", by opuścili tereny, na których znajdują się bojownicy Hamasu.

"W ramach odwetu za atak na cywilizację z 7 października, ponad 25 000 'żołnierzy' Hamasu zostało już zabitych. Większość pozostałych jest otoczona i W WOJSKOWEJ PUŁAPCE, czekają tylko, kiedy wydam rozkaz 'GO', by szybko zgasić ich życie. Co do reszty, wiemy, gdzie i kim jesteście, i zostaniecie wytropieni i zabici" - napisał prezydent USA. "Proszę, aby wszyscy niewinni Palestyńczycy natychmiast opuścili ten obszar potencjalnie wielkiej śmierci w przyszłości i udali się do bezpieczniejszych części Gazy. Wszyscy będą pod dobrą opieką tych, którzy czekają, by pomóc" - dodał.

Donald Trump prawdopodobnie zwracał się do Palestyńczyków znajdujących się w mieście Gaza, gdzie Izrael prowadzi swoją rozszerzoną ofensywę i które w środę zostało całkowicie okrążone przez izraelskie wojska. Podobny apel do Palestyńczyków wystosował izraelski minister obrony Israel Kac. "To ostatnia szansa dla mieszkańców Gazy, by udali się na południe (...), ci, którzy tam pozostaną będą uznawani za terrorystów lub ich zwolenników" - ostrzegł w środę Kac w serwisie X.

Plan pokojowy Trumpa - na czym polega? 

Amerykański prezydent oficjalnie zaprezentował swój 20-punktowy plan pokojowy w poniedziałek podczas wizyty izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu. Netanjahu publicznie poparł ten plan, choć pozostawia on część kwestii niedoprecyzowanych. Porozumienie zakłada trwały rozejm, uwolnienie izraelskich zakładników w zamian za palestyńskich więźniów i zatrzymanych, stopniowe wycofywanie się Izraela ze Strefy Gazy, zwiększenie napływu pomocy humanitarnej i odbudowę tego terenu.

Według umowy Hamas musiałby też zrzec się władzy i złożyć broń, Izrael utrzymałby strefę buforową wokół Strefy Gazy, lecz wewnątrz jej granic. Za bezpieczeństwo wewnątrz odpowiadałyby międzynarodowe siły stabilizacyjne złożone z wojsk państw arabskich, władze sprawowaliby apolityczni urzędnicy palestyńscy pod nadzorem międzynarodowej Rady Pokoju, której prezesem byłby sam Trump, a w jej skład wszedłby również były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, uważany za autora propozycji, na której opiera się plan Trumpa.

Redakcja poleca

Prezydent USA już we wtorek mówił, że daje Hamasowi 3-4 dni na odpowiedź. Przedstawiciel Hamasu Mohammed Nazzal powiedział w czwartek katarskiej telewizji al-Dżazira, że odpowiedź padnie "w najbliższym czasie".

- Nie podchodzimy do tego planu, kierując się logiką, że czas jest mieczem wymierzonym w naszą szyję - dodał jednak.

Źródło: PAP