,
Obserwuj
Polityka

Były wiceminister PiS ostro o Święczkowskim. Nie gryzł się w język. "Robi z opinii publicznej głupków"

3 min. czytania
25.10.2025 12:57

Były prokurator krajowy Bogdan Święczkowski twierdzi, że nie wie, jak podsłuchane rozmowy Tuska z Giertychem trafiły do TV Republiki. - On, prokurator krajowy ma nie wiedzieć? On, który decydował o wszystkich najważniejszych decyzjach? Kto ma w to uwierzyć? - dziwił się Tomasz Rzymkowski, były wiceminister w rządzie Mateusza Morawieckiego.

Bogdan Święczkowski
Bogdan Święczkowski
fot. Wojciech Olkusnik/East News
  • Katarzyna Tusk-Cudna, córka premiera, uzyskała status poszkodowanej w śledztwie związanym z użyciem oprogramowania Pegasus przeciwko jej adwokatowi Romanowi Giertychowi;
  • Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski twierdzi, że zniszczono materiały dotyczące rodziny premiera, lecz nie wie, jak trafiły one do mediów;
  • Tomasz Rzymkowski, były wiceminister w rządzie PiS, ocenił, że takie wypowiedzi byłego prokuratora krajowego są "obraźliwe";
  • "To jest fundamentalne uderzenie w państwo prawa" - ocenił całą aferę poseł.

Katarzyna Tusk-Cudna otrzymała status poszkodowanej w śledztwie dotyczącym nadużywania systemu Pegasus - podsłuchiwany był jej adwokat Roman Giertych. Tymczasem były prokurator krajowy, a obecnie prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski zapewnił, że wszystkie materiały dotyczące rodziny premiera zostały zniszczone. Na pytanie, jak to się stało, że trafiły one m.in. do Telewizji Republika, odparł, że nie wie.

Dominika Wielowieyska pytała swoich gości w "Wyborach w TOK-u", czy faktycznie Święczkowski mógł tego nie wiedzieć. - Czy ja jestem upośledzony intelektualnie, że pani takie pytanie mi zadaje? On, prokurator krajowy ma nie wiedzieć? On, który decydował o wszystkich najważniejszych decyzjach? Kto ma w to uwierzyć? - dziwił się Tomasz Rzymkowski, poseł niezrzeszony, były członek PiS, w latach 2021-2023 wiceminister edukacji i nauki w rządzie Mateusza Morawieckiego.

- Dla mnie to jest obraźliwe. Te wypowiedzi Bogdana Święczkowskiego, który robi z opinii publicznej głupków po prostu. Tak się nie robi - stwierdził polityk.

- Dla mnie to jest absolutny skandal - dodał Rzymkowski. Zwrócił uwagę, że cała sprawa może wpłynąć na poziom zaufania do adwokatów. - Bo jednak Roman Giertych był adwokatem, nie był w żaden sposób zawieszony decyzją czy sądu, czy swojej zawodowej korporacji. Każdy potencjalny klient, kontaktując się z adwokatem nawet bez podpisania jeszcze pełnomocnictwa... już zachodzi stosunek obrończy i nie ma takiej możliwości, żeby państwo naruszało dwie święte tajemnice. Jedna to tajemnica adwokacka, a druga to jest tajemnica spowiedzi, z której absolutnie nie można zwolnić. Chyba że chodzi o terroryzm, ewentualnie inne zagrożenia, które ustawa przewiduje. To jest fundamentalne uderzenie w państwo prawa - ocenił poseł.

Republika bananowa czy państwo prawa

- Mam nadzieję, że obecnemu rządowi, a zwłaszcza ministrowi Żurkowi nie zabraknie determinacji, żeby (za) tę sytuację przykładnie ukarać - mówił Rzymkowski.

Zdaniem gościa TOK FM, na tym polega problem Polski po 1989 roku. - Tego typu sytuacje były puszczane płazem i potem znajdowali się kolejni następcy, którym się wydawało: tamtym się udało, nam też się uda. Trzeba w końcu powiedzieć "dość". Albo jesteśmy poważnym państwem, albo republiką bananową, w której prokuratorzy, sędziowie mogą sobie pozwalać na nadużycia i nie spotyka ich z tego powodu żadna konsekwencja - podkreślił były wiceminister.

- Politycy mają olbrzymią władzę. Minister sprawiedliwości-prokurator generalny, minister spraw wewnętrznych i minister koordynator to są trzy kluczowe osoby, które mają część imperium państwowego w ręku. Ci ludzie muszą być kryształowo czyści. Jeśli oni dokonują jakichkolwiek nadużyć, to trzeba ich przykładnie ukarać - dodał Rzymkowski.