,
Obserwuj
Polityka

Sprawa Ziobry popsuje relacje Polska-USA? "Strategiczne interesy"

3 min. czytania
14.05.2026 09:36

- Przecież nie będziemy stosunków ze Stanami Zjednoczonymi wieszać na sprawie osoby podejrzanej o poważne przestępstwo. Nawet jeśli jest to były polityk i były minister sprawiedliwości. Także dlatego, że dzisiaj jest to taka administracja, a za chwilę może być inna - tak o sprawie Zbigniewa Ziobry mówił w TOK FM europoseł Krzysztof Hetman. 

Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER
  • Prokuratura pracuje nad wnioskiem ekstradycyjnym w sprawie Zbigniewa Ziobry; 
  • Jak będą wyglądały teraz relacje polsko-amerykańskie? Czy będzie ingerencja Waszyngtonu w kampanię wyborczą w 2027 r.? 
  • Gościem "Poranka TOK FM" był europoseł Krzysztof Hetman. 

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał, że prokuratura pracuje nad wnioskiem ekstradycyjnym w sprawie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Zapewnił, że Polska ma umowę z USA, która pozwala wystąpić o ekstradycję na podstawie nieprawomocnego orzeczenia.

Przypomnijmy były minister sprawiedliwości, poseł PiS przebywa w USA. Jak sam mówi, nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. Telewizja Republika poinformowała z kolei, że Ziobro będzie komentatorem politycznym tej stacji. 

O dalsze losy relacji polsko-amerykańskich po przyjeździe Ziobry do USA pytany był w TOK FM europoseł Krzysztof Hetman. Tym bardziej, że i kontekst jest nowy. Jak napisała "Gazeta Wyborcza", jeszcze przed ucieczką Zbigniewa Ziobry polski resort spraw zagranicznych, w specjalnej nocie, ostrzegał rząd USA przed "ingerencją w polski wymiar sprawiedliwości" i "utrudnianiem postępowania".

- Przecież nie będziemy stosunków ze Stanami Zjednoczonymi wieszać na sprawie osoby podejrzanej o poważne przestępstwo. Nawet jeśli jest to były polityk i były minister sprawiedliwości. Także dlatego, że dzisiaj jest to taka administracja, a za chwilę może być inna - mówił. 

Zastrzegł przy tym, że choć sprawa budzi w Polsce emocje, to jednak "są strategiczne interesy". - Co nie zmienia faktu, że polski rząd będzie się domagał, by dokonać ekstradycji Zbigniewa Ziobry do Polski - podkreślił w rozmowie z Karoliną Lewicką. 

"Gdzie próbowali ingerować, tam się sparzyli"

- A boi się Pan ingerencji Waszyngtonu w kampanię wyborczą? Przecież takowa była, kiedy na konwencji CPAC w maju zeszłego roku ruch MAGA i prominentne postaci tej administracji udzielały poparcia kandydatowi Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Karolowi Nawrocki - chciała też wiedzieć prowadząca czwartkowy "Poranek TOK FM". 

- Mam nadzieję, że nie, bo na razie gdzie próbowali ingerować, tam się sparzyli. Kandydaci bądź środowiska polityczne, które były popierane chociażby przez ten ruch, jednak w Europie poprzegrywały wybory - odpowiedział Krzysztof Hetman. 

Redakcja poleca

Polityk zwrócił jednak uwagę na inne zagrożenie: politykę dezinformacyjną. - Nasili się ona niezwykle w roku 2027 i nie można być naiwnym, że będzie inaczej. Czy będą jeszcze inne środowiska, które będą chciały wpływać na wynik wyborów? Nie można tego wykluczyć, patrząc chociażby przez pryzmat tego, co się dzisiaj dzieje w internacie i jak wykorzystuje się sztuczną inteligencję do tworzenia różnego rodzaju filmików - dodał. 

Wskazał w tym kontekście na film wygenerowany przez AI, w którym "zagrał świętej pamięci Andrzej Lepper, który zwraca się do Polaków wśród łanów zbóż". - To jest już moment, kiedy powinniśmy stworzyć prawo, które będzie nakazywało oznaczyć taką treść od pierwszej do ostatniej sekundy jako tę wytworzoną przez sztuczną inteligencję. To naprawdę zaczyna się robić niezwykle niebezpieczne - podsumował Hetman w TOK FM. 

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca