,
Obserwuj
Polityka

Mamy pozwolić Trumpowi na przejęcie Grenlandii? "Jak mało kto wiemy, czym to się kończy"

2 min. czytania
21.01.2026 09:05

Donald Trump chciałby, żeby Grenlandia była amerykańska. - Jeśli zgodzimy się na to, że granice będą zmieniane poza prawem międzynarodowym i podejmiemy tę dyskusję, wiemy w Europie Środkowej jak mało kto, czym to się kończy. Ktoś zaczyna dyskutować o naszych granicach - mówił w TOK FM Paweł Kowal.

Donald Trump
Donald Trump
fot. Alex Brandon/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy Polska powinna zgodzić się na przejęcie Grenlandii przez USA?
  • Czy zdaniem Pawła Kowala NATO jeszcze istnieje?

Donald Trump chce, żeby Grenlandia była własnością USA. We wtorek zapowiedział, że jest bliski osiągnięcia porozumienia z Europą w tej sprawie. Czy to się uda? - Mam nadzieję, że nie, bo dla nas prawo międzynarodowe i nienaruszalność granic jest fundamentem bezpieczeństwa. Prawo międzynarodowe i zasady zmiany granic nie mogą opierać się na sile - mówił w "Poranku TOK FM" prof. Paweł Kowal, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

- To jest część naszego żywotnego narodowego interesu, jak ta koszula na mnie - najbliższa nam sprawa. Jeśli zgodzimy się na to, że granice będą zmieniane poza prawem międzynarodowym i podejmiemy tę dyskusję, wiemy w Europie Środkowej jak mało kto, czym to się kończy. Ktoś zaczyna dyskutować o naszych granicach - podkreślił polityk.

Prof. Kowal wyjaśnił, dlaczego prezydent USA tak bardzo naciska na pozyskanie Grenlandii. - Podstawową kwestią, jaką trzeba brać pod uwagę, są wybory w Stanach i słabe notowania Republikanów. Widać, że polityka prezydenta Trumpa nie przynosi mu efektów, nie ma popularności. Republikanie mogą przegrać wybory połówkowe, prezydentura będzie wówczas bardzo słaba - oceniał gość Macieja Głogowskiego.

Co dalej z NATO?

Prowadzący audycję pytał także, czy NATO jeszcze istnieje. - Ale oczywiście, że istnieje. Kiedy patrzycie na politykę, rozróżniajcie słowa, nawet gdyby były daleko idące, od faktów i rzeczywistości. NATO istnieje, ludzie w Polsce są bezpieczni od rosyjskich ataków na terytorium Polski, stacjonują wojska NATO-wskie, mamy trzecią armię, jeśli chodzi o wielkość w NATO, prawdopodobnie pierwszą już, wg danych, w Unii Europejskiej. To jest realny opis stanu bezpieczeństwa Polski - zaznaczył prof. Kowal.

Przypomniał, że na terenie naszego kraju stacjonuje 10 tys. amerykańskich żołnierzy, a 4,7 proc. PKB przekazywane jest na obronność. - Chciałbym, żeby to się poniosło, bo to przynosi ludziom spokój i ulgę - podsumował gość TOK FM.

Źródło: TOK FM/ Fot. Alex Brandon/Associated Press/East News