,
Obserwuj
Polska

Kardynał Ryś robi porządek w najbogatszej parafii w Polsce. "Jest i drugie dno"

3 min. czytania
13.05.2026 15:43

Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś powołał komisję, która ma zbadać sposób zarządzania majątkiem parafii Bazyliki Mariackiej. - Jest tu i drugie drugie dno - mówi w TOK FM dziennikarz Onet.pl Szymon Piegza.

Kardynał Grzegorz Ryś
Kardynał Grzegorz Ryś
fot. ANNA KACZMARZ / POLSKA PRESS/Polska Press/East News
  • Kardynał Grzegorz Ryś powołał komisję do zbadania zarządzania majątkiem parafii Bazyliki Mariackiej; 
  • Dlaczego metropolita właśnie teraz zdecydował się na taki krok? Jak czytać decyzję Rysia?
  • Na pytania odpowiadał w TOK FM dziennikarz Onet.pl Szymon Piegza.

Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś powołał komisję, która zbada sposób zarządzania w ostatnich latach majątkiem jednej z najbogatszych parafii w Polsce - Bazyliki Mariackiej w Krakowie. Zgodę na takie działanie wydał papież Leon XIV.

- Mówimy o setkach milionów złotych, bo ta parafia dysponuje nie tylko dużymi nieruchomościami na krakowskim Rynku, czyli na jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc w kraju pod względem turystyki, ale także zarządza hotelami, przynajmniej dwoma: w Krakowie i pod Krakowem. To gigantyczne zarobki. Ale jak to w Kościele bywa, jest tu i drugie dno: walka na linii arcybiskup Marek Jędraszewski, czyli wcześniejszy metropolita krakowski a wcześniejszy proboszcz bazyliki Mariackiej ks. Dariusz Raś. Stosunek między panami media od dawna określały wojną, bo to była otwarta wojna - mówił w TOK FM Szymon Piegza z Onetu.

Dziennikarz przypomniał w tym kontekście, że to właśnie arcybiskup Jędraszewski już kilka lat temu postanowił sprawdzić, na co dokładnie są wydawane pieniądze mariackiej parafii.  - Po kilkumiesięcznym audycie okazało się, że wiele wydatków zostało zakwestionowanych, w tym te dotyczące hoteli. I tak np. specjalna komisja finansowa wykazała, że ówczesny proboszcz ksiądz Dariusz Raś miał najpierw kupić samochód "na hotel", później odkupić go od hotelu, jak pisały media po zaniżonej kwocie. Czterokrotnie mniejszej niż wartość rynkowa samochodu, to rzecz bez precedensu - podkreślił w rozmowie z Filipem Kekuszem. 

"To egzamin dla kardynała Rysia"

W ocenie gościa TOK FM decyzja kardynała Rysia jest dobra z kilku powodów. Po pierwsze, wpisuje się ona w synodalność, którą przez lata głosił papież Franciszek. - Widzieliśmy też w ostatnich latach, że kard. Ryś był duchowym uczniem papieża Franciszka i wydaje się, że ciągle nim pozostaje - tłumaczył Piegza. 

Po drugie - kardynał oddaje sprawdzanie finansów i zrobienie audytu w ręce osób świeckich. W skład komisji weszli: przewodniczący Rady Programowej Open Eyes Economy Summit i Rady Fundacji Gospodarki i Administracji Publicznej prof. Jerzy Hausner - jako przewodniczący, dziekan Kolegium Ekonomii, Finansów i Prawa Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie prof. UEK Konrad Grabiński oraz konsultor Rady Prawnej Konferencji Episkopatu Polski, specjalista prawa kanonicznego prof. Piotr Majer. 

Redakcja poleca

Zdaniem gościa TOK FM w całej sprawie kluczowa będzie publikacja raportu z prac komisji. - To ona będzie egzaminem dla kardynała Rysia. Jeżeli zakładamy, że jednak powinna być transparencja, jeśli chodzi o finanse Kościoła, to wszyscy powinniśmy się dowiedzieć, w jaki sposób pieniądze były wydawane i co dalej się stanie - stwierdził Piegza. I dodał, że nie wiemy, jak długo komisja będzie pracowała i jakiego okresu będzie dotyczyło samo badanie.

- Czy będzie to cały okres, kiedy proboszczem bazyliki Mariackiej był ksiądz Dariusz Raś? To bagatela 14 lat, bo od 2011 roku do 2025 roku. Czy komisja będzie się zajmowała tylko urywkiem tego czasu? Na przykład komisja powołana przed laty przez arcybiskupa Jędraszewskiego, która wykazała nieprawidłowości, badała tylko kilka miesięcy - wyjaśnił gość "TOK 360". 

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca