,
Obserwuj
Polityka

Będzie kompromis ws. kryptowalut? Bogucki: Jest pewien czas do refleksji

Wawrzyniec Zakrzewski, tokfm.pl
4 min. czytania
13.05.2026 16:40

Rządzący robią delikatny ukłon w stronę prezydenta. Sejmowa komisja finansów, w której mają większość, przyjęła jedną z poprawek prezydenta do rządowego projektu o kryptowalutach.

Zbigniew Bogucki i Karol Nawrocki
Zbigniew Bogucki i Karol Nawrocki
fot. Adam Burakowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile projektów ws. kryptowalut jest w Sejmie? 
  • Czego dotyczy poprawka prezydencka, którą przyjęła sejmowa Komisja finansów;
  • Czy jest szansa na przyjęcie projektu, pod którym podpisze się prezydent Nawrocki.

Sejmowa Komisja finansów zajęła się w środę czterema projektami dotyczących kryptoaktywów: rządowym, prezydenckim, Polski 2050, Konfederacji. Ja relacjonuje z Sejmu reporter TOK FM Wawrzyniec Zakrzewski, komisja przyjęła jedną z poprawek prezydenta do rządowego projektu o kryptowalutach.

Ale nie usatysfakcjonowało to szefa prezydenckiej kancelarii. Zbigniew Bogucki nie traci jednak nadziei na jakieś porozumienie.

- Jest jakiś postęp, bo jedna poprawka została przyjęta, ale to jest jedna z 15, to nie jest dobry wynik - mówił.

Komisja przyjęła poprawkę która przewiduje, że Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów miałaby co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej raporty o funkcjonowaniu rynku kryptoaktywów. Ma to zapewnić powszechny i równy dostęp do informacji o skali i strukturze rynku oraz o występujących na nim nadużyciach. Pozostałe poprawki zostały odrzucone.

Czy będzie przełom ws. kryptowalut? 

Poparcia nie uzyskały propozycje dotyczące m.in. wprowadzenia dodatkowej kontroli sądowej działań nadzorczych KNF, skrócenia maksymalnego terminu, na jaki Komisja może wydłużyć okres blokady rachunku lub wstrzymania transakcji (z sześciu do trzech miesięcy), czy wprowadzenia odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wyrządzone blokadą rachunku wykonaną z naruszeniem prawa.

Redakcja poleca

Bogucki liczy na zmianę na poziomie prac senackich. - Jest pewien czas do refleksji dla większości rządowej, w większości koalicyjnej. Zobaczymy, jak te prace będą prowadzone i jaki ostateczny kształt pracy trafi na biurko prezydenta - powiedział szef prezydenckiej kancelarii. 

- Pokazaliśmy, że jesteśmy otwarci na sensowne propozycje - podkreślił Tomasz Trela. - Jeżeli coś ulepsza, a nie pogarsza, utrudnia, to jest to przyjęte, ale nie ma takiego mechanizmu, że jak prezydent każe to my będziemy wszystko w ciemno przyjmować - powiedział poseł Nowej Lewicy. 

Redakcja poleca

Także poprawki posłów Polski 2050 zostały odrzucone, w tym obniżające maksymalną stawkę opłaty pobieranej od emitentów tokenów na rzecz KNF za nadzór nad tym rynkiem. Komisja zgodziła się na wprowadzenie do projektu poprawek Biura Legislacyjnego Sejmu, które nie ingerują w merytoryczny sens projektowanych przepisów.

Cztery projekty ws. kryptowalut w Sejmie

Celem projektu rządowego jest zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które ma uregulować rynek kryptoaktywów. Na mocy projektowanych przepisów Komisja Nadzoru Finansowego ma sprawować nadzór, nad tym rynkiem. Mogłaby ona m.in. blokować rachunki pieniężne lub kryptoaktywów lub wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin, choć może to zostać przedłużone. Rząd chce, by wydłużenie blokady nie mogło przekroczyć sześć miesięcy.

Propozycja rządu zakłada też, że stawka maksymalnej opłaty pobieranej od emitentów tokenów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad tym rynkiem wyniosła 0,5 proc. Z kolei opłata uiszczana przez dostawców usług w zakresie kryptoaktywów miałaby nie przekraczać 0,4 proc.

Projekt umożliwia KNF nakładanie sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja mogłaby nakładać kary pieniężne na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami. W przypadku naruszenia przepisów KNF miałaby wpisywać do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwe domeny internetowe, służące do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Projekt zakłada też odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z emisją tokenów czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów bez wcześniejszego zgłoszenia tego KNF.

Projekty prezydencki i Polski 2050 były co do zasady zbliżone do projektu rządowego. Projekt prezydencki m.in. skracał maksymalny czas, na który może zostać wydłużona blokada rachunku kryptoaktywów o połowę (z trzech do sześciu miesięcy) oraz wprowadzał dodatkową kontrolę sądową w zakresie niektórych decyzji KNF, np. tych dotyczących blokad rachunków.

Zarówno projekt prezydencki, jak i Polski 2050 obniżały maksymalną opłatę pobieraną od emitentów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad tym rynkiem. Rząd proponował, by opłata ta nie mogła przekroczyć 0,5 proc. średniej wartości przychodów, a kancelaria prezydenta i Polska 2050 chciały jej zmniejszenia do maksymalnie 0,1 proc. Tak samo obniżona miałaby być opłata dostawcy usług w zakresie kryptoaktywów, która w rządowym projekcie miałaby nie przekraczać 0,4 proc., a w prezydenckim - 0,1 proc., choć nie uległa ona zmianie w propozycji Polski 2050.

Natomiast projekt Konfederacji zakładał, że KNF, by nakładać środki nadzorcze (np. blokować strony internetowe), musiałaby wystąpić o zgodę do sądu okręgowego. W wyjątkowych sytuacjach KNF mogłaby wydać tymczasowe postanowienie o nałożeniu środka nadzorczego. Obowiązywałoby ono nie dłużej niż przez siedem dni od jego wydania. Był to też najkrótszy z projektów - liczył kilkanaście stron.

Rządowy projekt ustawy jest trzecią próbą regulacji rynku kryptoaktywów. Dwie poprzednie zawetował prezydent Karol Nawrocki, argumentując, że propozycja rządu to nadregulacja.

Głosowanie nad całością ustawy regulującej rynek kryptowalut zaplanowane jest na piątek.

Źródło: TOK FM, PAP, fot.Adam Burakowski/East News