Polska 2050 w kryzysie, Hołownia na zagranicznym urlopie? Poseł szczerze: Nie zwróciłem uwagi
Rada Krajowa Polski 2050 ma zdecydować w piątek, co dalej z wyborami, po tym, jak unieważniono drugą turę głosowania. Jak mówił w TOK FM poseł Marcin Skonieczka, najlepiej byłoby powtórzyć drugą turę. Polityk był też pytany o zagraniczne wakacje, na których ma przebywać Szymon Hołownia.
W piątek mamy poznać decyzję Rady Krajowej Polski 2050 w sprawie wyborów. Członkowie Rady Krajowej zdecydują, czy powtórzyć tylko drugą turę, czy całe wybory nowego lidera. - Uważam, że powinniśmy powtórzyć drugą turę wyborów, bo jesteśmy w zaawansowanym procesie wyborczym. W poniedziałek widziałem, jak ten system nie zadziałał, głosowanie zostało wstrzymane. To obiektywna przyczyna, żeby to powtórzyć. Może na radzie krajowej pojawią się argumenty prawne, ale ja podstawy prawnej do unieważnienia procesu nie widzę - mówił w "Wywiadzie politycznym" Marcin Skonieczka, poseł Polski 2050.
Maciej Kluczka zapytał swojego rozmówcę o wakacje w "egzotycznym kraju", na jakich ma obecnie przebywać Szymon Hołownia. - Nie zwróciłem uwagi, że przewodniczący wyjechał - przyznał Skonieczka. Czy Hołownia nie powinien w czasie kryzysu spotkać się ze swoimi ludźmi na miejscu? - To, że spotykamy się zdalnie, to nie jest nic nowego, bo robimy to często. To ukłon w stronę delegatów z regionów, nie wszyscy mieszkają w Warszawie czy pobliżu. Rada została zwołana w ciągu trzech dni - zwracał uwagę gość TOK FM.
Tymczasem Onet donosi, że zarząd Polski 2050 partii będzie rekomendował utworzenie funkcji honorowego przewodniczącego założyciela, którym miałby zostać Hołownia. - To nie będzie budziło żadnych kontrowersji. Paulina Hennig-Kloska mówiła, że jeżeliby została przewodniczącą, zaproponuje takie rozwiązanie. Hołownia jest najbardziej rozpoznawalnym politykiem naszej partii, budzi największe zaufanie społeczne. Zresztą jego imię i nazwisko występuje w naszej nazwie - mówił Skonieczka.
Kluczka dopytywał, czy nie będzie to oznaczało zarządzania z tylnego siedzenia? - O to się nie boję. Kampania pokazała, że mamy dwie silne kandydatki. Udowodniły swoją pracą, że są niezależne. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby dały sobą sterować z tylnego siedzenia. Honorowy przewodniczący jest dobrym rozwiązaniem, podkreśleniem zasług i roli Szymona Hołowni w powstaniu naszego ugrupowania - stwierdził poseł.
Źródło: TOK FM