Polska powinna wysłać pomoc wojskową Ukrainie? Bielecki nie ma wątpliwości. "Bardzo prosta sprawa"
- Nastrój jest taki, że kilkanaście procent Polaków prawdopodobnie sprzedałoby Ukrainę Rosji. Ale to nie znaczy, że należy się z tym poglądem zgadzać - mówił w TOK FM były premier Jan Krzysztof Bielecki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak sytuacja w Wenezueli może wpłynąć na wojnę w Ukrainie?
- Dlaczego polski rząd mógłby zrobić więcej w sprawie walczącego sąsiada?
Co amerykański atak na Wenezuelę może oznaczać dla naszego regionu? - Pośrednio wydaje się, że sytuacja Wenezueli może nawet pomagać (Ukrainie - red.), bo w tej chwili Stany Zjednoczone będą bardziej współpracujące z sojusznikami - ocenił w "Poranku TOK FM" były premier Jan Krzysztof Bielecki.
- W tym podzielonym świecie dobrze jest nie prowadzić stu wojen równocześnie - tłumaczył gość Macieja Głogowskiego. I przypomniał, że USA rozmawiają z Europą o gwarancjach bezpieczeństwa, a niektóre kraje naszego kontynentu są skłonne wysłać Ukrainie pomoc wojskową. - Polska też powinna, chociaż na to 99 proc. Polaków powie nie - zaznaczył.
Bielecki mówił, że rozważałby wysłanie pomocy walczącej Ukrainie. - To bardzo prosta sprawa: albo jest pan za Ukrainą, albo z Rosją. Skoro wszyscy mówią, że Rosja jest takim wielkim zagrożeniem... Trzeba się czasami postawić, umieć pokazać charakter - podkreślił.
Maciej Głogowski bronił rządu, który deklaruje jednak pomoc, m.in. logistyczną. - Nie mówię, że robimy mało. Czasami trzeba przynajmniej rozważyć zrobienie czegoś więcej. Nastrój jest taki, że kilkanaście procent Polaków najchętniej - prawdopodobnie - sprzedałoby Ukrainę Rosji. Ale to nie znaczy, że należy się z tym poglądem zgadzać. Ukraina to niepodległy kraj, który przelewa swoją krew za Europę - podkreślił były premier.
- Jeżeli Ukraińcy się biją za pana, to powinno się za to im dziękować, a nie bez przerwy musztrować - podsumował gość "Poranka TOK FM".
Źródło: TOK FM