Akty dywersji w Polsce. 55 zatrzymanych. Minister mówi wprost: Tu chodzi o terror i sianie paniki
Będzie reakcja na poziomie dyplomacji na akty rosyjskiej dywersji w Polsce - zapowiada Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych. W ostatnich miesiącach 55 osób, które miały przygotowywać akty dywersji, zostało zatrzymanych przez polskie służby.
- ABW w ostatnich dniach zatrzymała osiem osób podejrzanych o planowanie ataków dywersji, łącznie dokonano 55 aresztowań w ostatnich miesiącach;
- Koordynator specsłużb Tomasz Siemoniak w TOK FM podkreślił potrzebę zwiększenia finansowania dla ABW i Agencji Wywiadu jako reakcji na wrogie działania przeciwko Polsce;
- Minister zapowiedział dyplomatyczną reakcję na rosyjskie działania.
We wtorek dowiedzieliśmy się, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego we współpracy z innymi służbami zatrzymała osiem osób podejrzewanych o przygotowywanie ataków dywersji. W sumie w ostatnich dwóch miesiącach zatrzymano pod takimi zarzutami 55 osób.
- Każda jedna osoba to już jest dużo, bo pokazuje pewien mechanizm działania - komentował w "Poranku TOK FM" koordynator specsłużb Tomasz Siemoniak. - Większość tych działań dotyczyła obiektów niemających znaczenia wojskowego i krytycznego. Ale tu chodzi o terror i sianie paniki - podkreślił.
Intensyfikację tego typu działań w ostatnim czasie polityk określił jednoznacznie. - To znaczy, że zapadły decyzje, że jest plan i że jesteśmy po prostu obiektem wrogich działań - stwierdził w rozmowie z Karoliną Lewicką.
Dobrą nazwał decyzję o zwiększeniu finansowania ABW i Agencji Wywiadu. - To pierwsza linia frontu - podkreślił minister. Siemoniak zapowiedział, że w odpowiedzi na akty dywersji będzie reakcja dyplomatyczna, o czym rozmawiał z Radosławem Sikorskim. - Rosja się nie zmienia, różne są fale intensywności wrogich działań wobec Polski - dodał.
Co zrobi Nawrocki ws. nowej ustawy? Kotula ma plan B
Wiceministra Katarzyna Kotula mówiła w środę w TOK FM, że jeżeli prezydent zawetuje ustawę o statusie osoby najbliższej, to ministra nie wyklucza zorganizowania referendum w tej sprawie.
- Jeśli to pomoże, to oczywiście. Mówię tu w swoim imieniu, bo nie ma stanowiska Koalicji Obywatelskiej co do pomysłu referendum. To jest superpoważna sprawa, jesteśmy w takim momencie, że absolutnie powinniśmy to zrobić. Tkwimy w punkcie, gdzie setki tysięcy ludzi, jeśli nie miliony, męczą się, nie mogą normalnie działać, zachowywać wobec siebie, więc róbmy wszystko, żeby doprowadzić do finału. Nie możemy zatrzymywać naszego społeczeństwa w jakimś punkcie sprzed stu lat - podkreślił minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.