Tusk wytrzyma do końca kadencji? Polityk PSL w TOK FM "pozwolił sobie na odrobinę szczerości"
Waldemar Pawlak przyznał w "Poranku TOK FM", że wyobraża sobie obecny rząd bez Donalda Tuska. - Wiem, że to sformułowanie jest ryzykowne wewnętrznie, ale ja nie jestem w tej chwili na pierwszej linii urzędniczej, więc mogę sobie pozwolić na odrobinę szczerości - powiedział polityk PSL.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy Waldemar Pawlak wyobraża sobie zmianę na stanowisku premiera?
- Dla kogo według Pawlaka "jest ten rząd"?
Do zaskakującej sytuacji doszło w środowym "Poranku TOK FM". Były premier Waldemar Pawlak był gościem Macieja Głogowskiego o godzinie 8:00, ale że tematów do poruszenia było tak dużo - polityk PSL zgodził się zostać również na kolejne wejście w programie i wziąć udział w dyskusji komentatorów. A ci już od pierwszych minut nie szczędzili mu niełatwych pytań. Dotyczyły głównie jednego tematu - rocznicy wyborów 15 października i dokonań gabinetu Donalda Tuska.
- Dla kogo w zasadzie jest ten rząd? - zastanawiał się Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny "Liberte!". - To pytanie w samym rządzie powinni sobie - koledzy i koleżanki - zadawać codziennie - przyznał Waldemar Pawlak. - Bo kiedy byliśmy przed wyborami, mówiliśmy o tym, że jesteśmy opozycją demokratyczną. Teraz mówimy, że jesteśmy koalicją demokratyczną i z tego wychodzi też, dla kogo powinien ten rząd i ta koalicja pracować - powiedział. Zauważył jednak, że "wielu polityków obecnego rządu próbuje zadowalać elektorat w zupełnie innej przestrzeni politycznej, mówiąc np. o 800 plus". I tu warto przypomnieć, że postulat wprowadzenia 800 plus tylko dla pracujących w kampanii prezydenckiej zaproponował kandydat KO Rafał Trzaskowski.
Tusk premierem do końca kadencji?
Leszek Jażdżewski wraz z politolożką dr Anną Materską-Sosnowską zastanawiali się też, czy Donald Tusk będzie szefem Rady Ministrów do końca kadencji. Tu Waldemar Pawlak przyznał, że "wyobraża sobie obecny rząd bez Donalda Tuska". - Wiem, że to sformułowanie jest ryzykowne wewnętrznie, ale ja nie jestem w tej chwili na pierwszej linii urzędniczej, więc mogę sobie pozwolić na odrobinę szczerości - powiedział bez ogródek polityk PSL.
Podkreślił, że inicjatywa, jeśli chodzi o zmianę szefa rządu, "należy do premiera. - To znaczy premier może wybrać ścieżkę, że kieruje rządem do końca kadencji, nie ma w ogóle tutaj żadnej dyskusji, ale może też wybrać ścieżkę inną, zresztą w 2014 on taką ścieżkę wybrał - przypomniał gość "Poranka TOK FM".
Pawlak przywołał też swoje doświadczenie z lat '90 (był wówczas szefem PSL). Jak mówił, w latach 1993-1997, gdy rządziła koalicji SLD-PSL "mieliśmy trzech premierów, ale każda zmiana była zmianą inicjowaną z wnętrza koalicji". - W tej chwili wydaje mi się, że najmocniejszą kartę, jeżeli chodzi o taką głęboką rekonstrukcję, ma w ręku sam premier i to od niego będzie dużo zależało, jaką ścieżką pójdzie, czy tak na upartego do końca, do ściany i poza ścianę, czy zaproponuje rozwiązanie - podsumował.
Źródło: TOK FM