Lipiec i wrzesień. Prokuratorzy i sędziowie wyznaczyli daty protestu
To jeszcze nie są oficjalne daty, ale jak mówili reporterowi TOK FM przedstawiciele Związku Zawodowego Prokuratorów, wszystko wskazuje na to, że protest odbędzie się 11 lipca i 19 września. Taki termin wstępnie uzgodnili przedstawiciele organizacji prokuratorskich organizujących akcję. - Wyznaczymy takie same daty naszego protestu - mówi Bartłomiej Przymusiński z Iustitii, stowarzyszenia sędziów polskich.
Jacek Skała, rzecznik związku zawodowego prokuratorów, nie zdradza szczegółów protestu. Niebawem ma być znany szczegółowy harmonogram akcji.
Budynki będą puste
Prokuratorzy i sędziowie po prostu nie przyjdą w tych dniach do pracy. Dzień wcześniej zgodnie z przepisami poinformują swoich pracodawców, że biorą urlopy na żądanie. Być może część osób planuje też w tym dniu honorowo oddać krew, a co za tym idzie oni również nie pojawią się w sądzie czy prokuraturze.
Jak ustaliło TOK FM prokuratorzy zastanawiają się też nad zorganizowaniem czarnego marszu ulicami Warszawy, ale jeśli do niego dojdzie to na pewno ani nie 11 lipca ani 19 września. Związek prokuratorów zastanawia się nad wyznaczeniem kolejnego terminu.
Chodzi nie tylko pieniądze
Sędziom i prokuratorom chodzi o budżet na 2012 rok, który zamraża ich pensje. - Taka decyzja jest ewidentnym zerwaniem umowy wypracowanej między środowiskiem sędziów i prokuratorów, a rządem jeszcze w 2008 r. po pamiętnej fali protestów i dniach bez wokandy - przypomina Bartłomiej Przymusiński, rzecznik stowarzyszenia Iustitia i dodaje, że akcja protestacyjna jest nieunikniona.
W sprawie zamrożenia wynagrodzeń wypowiedziała się już Krajowa rada sądownictwa. Z uchwały którą podjęła wynika, że jeśli rząd nie zmieni ustawy budżetowej rada skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego.
Jacek Skała, rzecznik związku zawodowego prokuratorów, mówi, że większość prokuratorów (75 proc. to rejonowi) zarabia netto 5,5-6 tys. zł.