,
Obserwuj
Świat

Sasin będzie "rżnął Sobonia"? "Koniec żartów z komisji"

2 min. czytania
24.01.2024 06:32
Jacek Sasin stanie w środę przed komisją śledczą ds. wyborów kopertowych. - Ludzie pytają, gdzie jest to 70 mln zł (pieniądze zmarnowane m.in.: na wydruk kart wyborczych - red.) i mają rację. Nikt nie chce płacić za pomyłki polityków i łamanie przez nich prawa. To są po prostu wywalone pieniądze - zapowiadał w TOK FM szef komisji Dariusz Joński.
|
|
fot. Paweł Małecki / Agencja Wyborcza.pl

W środę 24 stycznia przed sejmową komisją śledczą ds. wyborów korespondencyjnych ma stanąć były szef Ministerstwa Aktywów Państwowych, poseł PiS, Jacek Sasin. Pod koniec ubiegłego tygodnia były wicepremier w rządzie PiS potwierdził, że stawi się przed komisją. - Chętnie, bez żadnych obaw, bo nie ma nic na sumieniu. (..) Ta komisja, od początku to mówiliśmy, w takim zakresie, w jakim zarysowała to rządząca większość, czyli jako próba osądzania polityków PiS odpowiedzialnych za przeprowadzenie wyborów, ona oczywiście nie miała sensu - ocenił Sasin.

Wszyscy zastanawiają się, czy politycy PiS nie przyjmą teraz taktyki zastępcy Sasina, czyli Artura Sobonia. Były wiceminister finansów przed komisją uchylał się od odpowiedzi i jak mantrę powtarzał, że wszystkie informacje zawarł w swojej swobodnej wypowiedzi.

- Jacek Sasin nie przyjmie takiej taktyki. Jeśli którykolwiek z polityków PiS myśli, że będzie mógł sobie robić żarty z komisji i Polaków, to ja na to nie pozwolę - zapowiedział w TOK FM szef komisji Dariusz Joński.

Wybory kopertowe. Co zezna Jacek Sasin?

Gość Macieja Kluczki podkreślał, że przesłuchanie Jacka Sasina będzie niezwykle istotne. - Ludzie pytają, gdzie jest to 70 mln zł (pieniądze zmarnowane m.in.: na wydruk kart wyborczych - red.) i mają rację. Nikt nie chce płacić za pomyłki polityków i łamanie przez nich prawa. To są po prostu wywalone pieniądze - wskazywał Joński.

Polityk przypomniał przy tym zeznania byłego wicepremiera Jarosława Gowina, który mówił, że premier Mateusz Morawiecki już w momencie ogłaszania terminu wyborów wiosną 2020 roku wiedział, iż one się nie odbędą. - A i tak wydał decyzję. To jest wyrzucenie pieniędzy w błoto i ci panowie za to odpowiadają - mówił w "Wywiadzie Politycznym".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Kluczka dopytywał, kiedy przed komisją stanie sam Jarosław Kaczyński. - Jak wiemy, to on podejmował decyzję, ale nie podpisywał żadnych dokumentów. Dlatego tak ważne są zeznania świadków, a już mamy potwierdzonych 20 osób do odpytania. Przewiduję zatem, że pan Kaczyński zostanie wezwany pod koniec prac komisji. (...) Mam nadzieję, że będziemy mogli zakończyć pracę nie tylko raportem, ale jak dowody pozwolą, to także wnioskami do prokuratury, a nawet do Trybunału Stanu - podsumował Dariusz Joński.