,
Obserwuj
Polityka

Gowin o zleceniu, jakie dostał Ziobro. "Scenariusz jak z 'Ojca Chrzestnego'"

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
10.01.2024 19:27
Były wicepremier Jarosław Gowin przed sejmową komisją ds. wyborów kopertowych ujawnił, że minister Zbigniew Ziobro miał dostać zlecenie szukania na niego haków. Dariusz Joński porównał tę sytuację do akcji "Ojca chrzestnego". - Bohater filmu Coppoli wydaje rozkazy i eliminuje wrogów. I tu mamy do czynienia dokładnie z tym samym - mówił w TOK FM. Przewodniczący komisji zdradził także, kiedy mogą stanąć przed nią Jarosław Kaczyński i Jacek Sasin.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Przed sejmową komisją śledczą w sprawie wyborów kopertowych ponownie stanął w środę były wicepremier w rządzie PiS - Jarosław Gowin. Były szef Porozumienia wyjaśniał, że dostawał sygnały, iż zbiera się na niego materiały mające go przekonać do poparcia pomysłu na przeprowadzenie wyborów prezydenckich w szczycie pandemii za pomocą Poczty Polskiej.

- Ja jestem absolutnie zbulwersowany. Może powinniśmy po tylu latach już się przyzwyczaić do tego, co PiS robił, ale ja się nie przyzwyczaję. Wyobraźmy sobie - były wicepremier w rządzie PiS Jarosław Gowin spotkał się w ministerstwie sprawiedliwości z ministrem i prokuratorem generalnym. A ten mu powiedział, że dostał dyspozycję, żeby szukać na niego haków - bulwersował się w "A teraz na poważnie" w TOK FM przewodniczący sejmowej komisji śledczej Dariusz Joński.

"Te same techniki"

Jak podkreślił poseł KO, "minister sprawiedliwości dostał zlecenie na wicepremiera rządu". - Więc moje pytanie: Kto mu to zlecił? Bo mogły to być tylko dwie osoby: albo Mateusz Morawiecki, albo Jarosław Kaczyński. Gowin odpowiedział, że Morawiecki nie i że w jego opinii musiał to być Kaczyński - relacjonował Joński. - To nie jest scenariusz z filmu "Ojciec chrzestny" tylko przebieg komisji śledczej - zaznaczył.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Rozmówca Mikołaja Lizuta zauważył przy tym, że "wczoraj mieliśmy symboliczny dzień, bo został zamknięty Kamiński i Wąsik". - A oni przecież zostali skazani za kreowanie przestępstwa, które de facto miało uderzyć w wicepremiera Andrzeja Leppera. Czyli techniki były te same zarówno wtedy jak i teraz - tzn. haki, zastraszanie. Dlatego też nawiązałem do "Ojca chrzestnego". Bo de facto bohater filmu Coppoli wydaje rozkazy i eliminuje wrogów. I tu dokładnie mamy do czynienia z tym samym - opisywał Joński.

Kaczyński cierpi na pewien kompleks. Rządzi 'żelazną ręką', a słabość ma tylko do jednej osoby. 'To uroczy człowiek'

Wybory kopertowe. Kiedy przed komisją stanie Jarosław Kaczyński?

Były szef Porozumienia przed komisją mówił także między innymi, że o pomyśle wyborów prezydenckich, które miała przeprowadzić Poczta Polska, dowiedział się przez telefon od Adama Bielana. Na szybkim przeprowadzeniu głosowania miało zależeć Jarosławowi Kaczyńskiemu. Prezes PiS miał się obawiać, że przesunięcie terminu wyborów zadziała na niekorzyść prezydenta Andrzeja Dudy.

Gość TOK FM zapewnił, że przed komisją niebawem stanie również Jarosław Kaczyński. Kiedy się to wydarzy? Jak mówił, najpierw chce jeszcze przesłuchać innych świadków, aby móc wykorzystać ich wiedzę do zadawania pytań prezesowi PiS. - Więc będzie to wkrótce. Nie przewiduję na pewno w styczniu. Być może będzie to luty, ale to też zależy od tego, co jeszcze świadkowie zeznają. Na pewno Jarosław Kaczyński stanie przed komisją i na pewno przed komisją stanie pan Mariusz Kamiński, który również jest przegłosowany jako świadek - mówił Joński.

Przewodniczący komisji śledczej do spraw wyborów kopertowych zapowiedział, że na posiedzeniu w przyszły piątek zaplanowane są przesłuchania byłego wiceprzewodniczącego klubu PiS - Michała Wypija. A prawdopodobnie jeszcze w tym miesiącu na przesłuchanie zostanie wezwany Jacek Sasin. Zapowiedział także, że lista kolejnych nazwisk pojawi się w przyszłym tygodniu.

Co PiS zrobi z komisjami śledczymi? 'Sasin będzie mógł odkłamać', kto podpisywał kwity