Bezprecedensowa wizyta w Kijowie. "Szykuje się coś większego"
Szef amerykańskiej dyplomacji Antony Blinken w środę, razem z brytyjskim ministrem spraw zagranicznych Davidem Lammym, odwiedza Kijów. To pierwsza wspólna wizyta tego typu od ponad dekady.
Czego można się po niej spodziewać? - Jeżeli Brytyjczyk i Amerykanin jadą razem do Ukrainy, to o czymś świadczy, że coś większego się szykuje - mówił w "Poranku Radia TOK FM" prof. Paweł Kowal, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy i poseł Koalicji Obywatelskiej.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
W ocenie gościa Macieja Głogowskiego głównym tematem rozmów z władzami Ukrainy może być to, czy Ukraińcy mogą trafiać cele o charakterze strategicznym na terenie Rosji. - To dzisiaj najważniejsza debata, jaka się toczy - czy Ukraińcy mają prawo używać broni, którą dostali w takim zakresie, w jakim ona działa. Chodzi o to, że jedynym limitem dla Ukraińców powinno być prawo międzynarodowe, a nie dodatkowe polityczne ograniczenia - wskazał prof. Kowal.
Zdaniem posła KO można się spodziewać, że zapadną jakieś decyzje w tym zakresie. Gość TOK FM przyznał, że być może mogłoby to doprowadzić do przełomu. - Ale wciąż, moim zdaniem, przełom nastąpi wtedy, jeśli Ukraińcy utrzymają pozycję na froncie, a jednocześnie część otoczenia Putina podważy jego przywódczą pozycję. I Putin zostanie zastąpiony, nawet jakimś innym członkiem z ekipy władzy - zaznaczył prof. Kowal.
Joe Biden nie wyklucza pozwolenia Ukrainie na uderzenia w głąb Rosji
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski od dawna apeluje do Stanów Zjednoczonych i innych zachodnich sojuszników o wyrażenie zgody na to, by ukraińskie wojska mogły używać przekazywanych im pocisków dalekiego zasięgu do uderzania w cele w Rosji, aby zwiększyć presję na Moskwę i skłonić ją do zakończenia wojny.
We wtorek w rozmowie z brytyjską stacją Sky News Antony Blinken powiedział, że prezydent Joe Biden 'nie wyklucza' pozwolenia Ukrainie na wystrzeliwanie przekazywanych jej pocisków w głąb terytorium Rosji. - Nigdy nie wykluczamy. Ale kiedy zdecydujemy tak, chcemy mieć pewność, że robimy to w taki sposób, aby przyspieszyć to, co Ukraińcy próbują osiągnąć - wyjaśnił.