Pakt migracyjny wchodzi w życie. Tego polski rząd "boi się jak ognia"
Dziś wchodzi w życie unijny pakt o migracji i azylu. Co dokładnie się zmienia, jak działa mechanizm solidarnościowy i jak będzie wyglądało wdrożenie tych przepisów w Polsce? Choć realne zmiany potrwają lata, już dziś odpowiadamy na palące pytania.
W piątek, 12 czerwca, w całej Unii Europejskiej zacznie obowiązywać pakt o migracji i azylu, będący skutkiem kryzysu migracyjnego z 2015 roku. Komisja Europejska przekonuje, że nowe przepisy wzmocnią ochronę granic zewnętrznych i usprawnią procedury powrotowe. Prof. Patrycja Matusz w "Pierwszym Programie" wyjaśniła, jak będzie wyglądać wdrożenie paktu w Polsce, która już wcześniej została zwolniona z części zapisów.
- Co ciekawe, stanowisko rządu w tej sprawie prezentuje selektywne podejście. Wiceminister w MSWiA Maciej Duszczyk powiedział, że Polska przyjmie na siebie ewentualne konsekwencje (...) i że nasza determinacja będzie bardzo duża. Weźmiemy na siebie również ewentualną skargę Komisji Europejskiej do TSUE, mając świadomość tego, że procedury te trwają wiele lat - mówiła prorektorka Uniwersytetu Wrocławskiego i ekspertka w dziedzinie migracji.
- Czego jak Polska jak ognia boi się w tych przepisach? - dopytywał prowadzący "Pierwszy Program" Wojciech Muzal. W odpowiedzi prof. Matusz zwróciła uwagę na sytuację na granicy z Białorusią.
Całej rozmowy Wojciecha Muzala z prof. Patrycją Matusz wysłuchasz tutaj:
Co 12 czerwca zmienia się w sytuacji Polski w kontekście tego paktu? Czy Polska jest spod obowiązujących regulacji wyłączona i na jak długo? Chcesz wiedzieć więcej - posłuchaj rozmowy Filipa Kekusza z dr Mateuszem Krępą z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego: