Tusk liczy, że Nawrocki "przypomni Trumpowi obietnicę". Premier ma apel do prezydenta. "Lepiej nie ryzykować"
Premier Tusk liczy na to, że prezydent Nawrocki podczas wizyty w USA "przypomni Trumpowi obietnicę", dotyczącą obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce. - Przygotowujemy jak najlepsze warunki, żeby ta obietnica mogła być zrealizowana - powiedział. Szef rządu miał też specjalny apel do prezydenta.
- Po co prezydent Nawrocki leci do USA;
- Czego po wizycie prezydenta oczekuje premier Tusk;
- Jaki apel miał premier do Karola Nawrockiego, przed wizytą w USA.
Karol Nawrocki w niedzielę leci do Waszyngtonu. Prezydent został zaproszony przez Donalda Trumpa na jego 80. urodziny, które przypadają właśnie 14 czerwca. W tym dniu przed Białym Domem odbędzie się gala mieszanych sztuk walki UFC Freedom 250, która ma upamiętniać 250. rocznicę powstania USA.
- Życzę powodzenia panu prezydentowi w tej wyprawie amerykańskiej - powiedział w sobotę Donald Tusk. Premier stwierdził, że liczy na to, że Nawrocki "przypomni prezydentowi Trumpowi obietnicę", dotyczącą obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce. Chodzi o wpis prezydenta USA z maja, w którym ten zadeklarował, że do Polski trafi 5 tys. amerykańskich żołnierzy.
- My tutaj w Polsce - rząd przygotowujemy jak najlepsze warunki, żeby ta obietnica mogła być zrealizowana - deklarował Tusk.
Tusk zwrócił się także do prezydenta RP z apelem: "żeby nie dał się zaciągnąć do klatki". - Wiemy, że lubi boks, ale lepiej nie ryzykować. Wiadomo, jak niektóre walki się kończą, więc mam nadzieję, że nie da się namówić na tego typu konfrontacje - powiedział Tusk, nawiązując od gali, która odbędzie się w niedzielę przed Białym Domem.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz pytany w piątek o szczegóły wizyty Karola Nawrockiego poinformował, że dojdzie do spotkania prezydentów USA i Polski w cztery oczy. - W poniedziałek są przewidziane spotkania na Kapitolu i są przewidziane także i w niedzielę spotkania - powiedział w rozmowie z radeim RMF FM.
Źródło: TOK FM