,
Obserwuj
Świat

Kopernikański przewrót w Hollywood. Jest problem i bardzo wysoki rachunek do zapłacenia

Wojciech Kowalik, Anna Augustyn
1 min. czytania
13.06.2026 10:50

Zetki szturmują kina, ale szerokim łukiem omijają hollywoodzkie produkcje z superbohateriami, sequele, prequele i adaptacje bestsellerów. Triumfy święcą filmy bez promocji, wielkich nazwisk i spektakularnych scenografii, kręcone w kilka tygodni przez twórców znanych z YouTube'a, zarabiające nawet 200 razy więcej niż koszty produkcji! Jak Hollywood poradzi sobie z tym problemem? O tym w kolejnym odcinku "Codziennego podcastu gospodarczego". 

Sala kinowa (zdj.ilustracyjne)
Sala kinowa (zdj.ilustracyjne)
fot. Marcin Bruniecki/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego do filmów bez reklamy, spektakularnych scenografii i wielkich nazwisk stoją kolejki chętnych po bilety;
  • Jak wielkich filmowych twórców pokonują nastolatkowie ze smartfonem i laptopem na kolanach;
  • I jaki problem z Generacją Zet ma Fabryka Snów w Hollywood.

Ten odcinek będzie się zaczynał od kinowej kasy. A właściwie dwóch kas. Jednej, przed którą hula wiatr. I drugiej, do której czeka ogonek dwudziestolatków. Pierwsza sprzedaje bilety na film o super bohaterze sprzed 50 lat, oryginalnie dziecięcej zabawce, potem postaci z komiksu i na końcu filmowym herosie. Do drugiej stoi kolejka po bilety na horror nakręcony za ułamek hollywoodzkiego budżetu przez kogoś, kto niedawno był przeciętnym nastolatkiem z tanią kamerą i kanałem na YouTubie. Pierwszy producentom z Hollywood na razie się nie zwrócił. Drugi przyniósł autorom z Internetu ponad 200 razy więcej niż kosztował. I został przez ekspertów okrzyknięty kopernikańskim przewrotem w filmowej rozrywce.>>> Dlaczego Fabryka Snów nie rozumie, jak do dotrzeć do pokolenia Z? POSŁUCHAJ PODCASTU! <<< 

Źródło: TOK FM, autorzy: Anna Augustyn, Wojciech Kowalik