,
Obserwuj
Świat

Trump zapowiada kolejny atak na Iran. "Mamy do czynienia z jednym z najmniej racjonalnych konfliktów"

oprac. tokfm.pl
2 min. czytania
11.06.2026 16:28

Donald Trump zapowiada kolejny atak na Iran i przejęcie kontroli nad irańskim rynkiem ropy naftowej i gazu. Amerykański prezydent twierdzi, że do "bardzo mocnego uderzenia" dojdzie w czwartek wieczorem. Jeśli groźby okażą się prawdą, będzie to trzeci poważny atak ze strony Waszyngtonu w tym tygodniu. A między stronami wciąż obowiązuje przecież - przynajmniej teoretycznie - zawieszenie broni. Według irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych porozumienie w tej sprawie można uznać za nieaktualne.

Donald Trump
Donald Trump
fot. Julia Demaree Nikhinson/Associated Press/East News

Wszystko na to wskazuje, że amerykańska taktyka silnych uderzeń na irańskie cele wojskowe ma w końcu zmusić Teheran do ustępstw i ostatecznego porozumienia kończącego wojnę. Trump znajduje się ostatnio w coraz trudniejszej sytuacji. Amerykańska inflacja rośnie, a republikański elektorat nie jest zadowolony z przedłużającego się konfliktu.

Dlatego Biały Dom - po przedłużających się tygodniami negocjacjach - zaczyna wracać do bezpośrednich uderzeń. Oprócz silnego ataku tej nocy Trump zapowiedział też przejęcie wyspy Chark - strategicznie ważnej dla irańskiego sektora naftowego.
Z pewnością mamy do czynienia z jednym z najmniej racjonalnych i najtrudniejszych do przewidzenia konfliktów - mówił w TOK FM dr Karol Wilczyński z Uniwersytetu Jagiellońskiego. 

- Trump oczywiście grozi też uderzeniem w elektrownie, co uderzy w ludność cywilną. I to może być bolesne, bo wojna rosyjsko-ukraińska pokazuje, że te cele cywilne są boleśniejsze i być może na to Stany Zjednoczone się zdecydują. Wszystko zależy od decyzji przywództwa USA. Też pamiętajmy, że kilka tygodni temu generałowie, którzy prowadzili tę kampanię, zostali zwolnieni. I teraz mamy tak naprawdę nowe dowództwo. Więc czekam, co się wydarzy, czy Trump rzeczywiście spełni te groźby, czy to jest taka klasyczna retoryka i Stany Zjednoczone się z tego wycofają - wskazał Wilczyński w rozmowie z Filipem Kekuszem.

Ze świata płyną już głosy nawołujące do tej drugiej opcji i powrotu do rozmów. - Jesteśmy zaniepokojeni kolejnymi atakami. Wzywamy wszystkie strony tego konfliktu do zachowania powściągliwości i powrotu do stołu negocjacyjnego, ponieważ dalsza eskalacja może mieć negatywne konsekwencje dla regionu i światowej gospodarki - mówił rzecznik Kremla Dymitrij Pieskow. 

- Chiny wyrażają poważne zaniepokojenie obecną sytuacją. Użycie siły przeciwko sobie tylko pogorszy sytuację, a środki militarne nie rozwiążą fundamentalnych problemów. Suwerenność, bezpieczeństwo i integralność terytorialna krajów regionu również powinny być szanowane i chronione - powiedział przedstawiciel chińskiego MSZ-tu. W jego wypowiedzi padło nawiązanie do serii irańskich ataków odwetowych na amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie. W czwartek rano Teheran wystrzelił pociski na Jordanię, Bahrajn i Kuwejt.

Źródło: TOK FM