,
Obserwuj
Polityka

Sikorski marzy, żeby Nawrocki przywiózł z USA "zbiega". "Wyłudził wizę dziennikarską. Jest azylantem"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
4 min. czytania
12.06.2026 13:58

Nowe informacje ws. redukcji ilości amerykańskiego sprzętu wojskowego w Europie pojawiły się na kilka dni przed wizytą Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych. Radosław Sikorski - w rozmowie z reporterem TOK FM - uspokajał, przypominając, że Amerykanie robią to, co zapowiadali w swojej strategii bezpieczeństwa. Szef polskiej dyplomacji zdradził też, o czym marzy w kontekście zbliżającej się wizyty prezydenta w USA.

Karol Nawrocki i Donald Trump
Karol Nawrocki i Donald Trump
fot. ALEX WONG / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / GETTY IMAGES VIA AFP
  • jaki jest powód niedzielnej wizyty Karola Nawrockiego w USA;
  • jaki jest plan wizyty polskiego prezydenta w USA;
  • jakie są szczegóły dotyczące sprawy wycofania części amerykańskiego sprzętu z Europy;
  • jak te doniesienia komentował Marcin Przydacz oraz Radosław Sikorski;
  • czego oczekuje szef MSZ od prezydenta Karola Nawrockiego. 

Karol Nawrocki leci do USA. Ma spotkać się z Trumpem w "cztery oczy"

Prezydent Karol Nawrockiw niedzielę (14 czerwca) leci do Waszyngtonu. Na zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa, Karol Nawrocki weźmie udział w organizowanej przed Białym Domem gali mieszanych sztuk walki UFC Freedom 250, upamiętniającej 250. rocznicę powstania USA. Imprezę zorganizowano w dzień 80. urodzin amerykańskiego prezydenta.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz pytany o szczegóły wizyty prezydenta w USA, poinformował, że ma ona charakter roboczy. Przekazał też, że w planach są rozmowy zarówno z prezydentem Trumpem, jak i środowiskiem politycznym w Waszyngtonie. - W poniedziałek są przewidziane spotkania na Kapitolu i są przewidziane także i w niedzielę spotkania - powiedział w RMF FM. Na pytanie, czy dojdzie do spotkania Nawrockiego z Trumpem w "cztery oczy", odpowiedział: "Tak".

"The New York Times": USA zmniejszą liczbę myśliwców i okrętów w Europie

W piątek Karol Nawrocki brał udział w uroczystości przyjęcia polskich samolotów F-35 do Sił Zbrojnych RP w Łasku. Tego samego dnia amerykański dziennik "The New York Times" poinformował, że Stany Zjednoczone zamierzają znacząco zmniejszyć liczbę swych myśliwców i okrętów dostępnych na potrzeby operacji NATO w Europie. Amerykański dziennik powołał się w swoich ustaleniach na dwóch wysokich rangą europejskich urzędników. Dokument w tej sprawie miał być przekazany sojusznikom na początku czerwca.

"NYT", powołując się na dwóch wysokich rangą europejskich urzędników, podał, że planowane cięcia obejmują zmniejszenie liczby myśliwców F-16 i F-15E z około 150 do 100, liczby morskich samolotów patrolowych z 26 do 15 oraz wycofanie wszystkich dostępnych dla Europejczyków samolotów do tankowania w powietrzu. Planowane jest również przeniesienie okrętu podwodnego, z którego można wystrzeliwać pociski, a także lotniskowca i kilku okrętów oraz samolotów wspierających jego misję. Relekowane miałyby zostać także dwie grupy bombowców.

Wcześniej o decyzjach Amerykanów, które ograniczałyby zdolność sojuszu do przeprowadzenia uderzeń dalekiego zasięgu, pisał już Der Spiegel. Niemiecki magazyn donosił, że dużo powie nam na ten temat nadchodzący szczyt NATO, do którego dojdzie na początku lipca w Turcji.

Redakcja poleca

Radosław Sikorski: Prezydent ma wsparcie rządu

Radosław Sikorski - w rozmowie z reporterem TOK FM - uspokajał, przypominając, że Amerykanie robią to, co zapowiadali w swojej strategii bezpieczeństwa. Dlatego Polska w tej sytuacji musi po prostu dbać o swój interes i tu relacje prezydenta Karola Nawrockiego z przywódcą Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem mogą być przydatne.

- Rząd i prezydent razem zabiegają o to, żeby nawet jeśli ma tego być mniej w całej Europie, to żeby tam, gdzie jest zagrożenie, czyli na flance wschodniej, w Polsce było co najmniej tyle, ile było, a może i więcej. Zgodnie z obietnicą prezydenta Trumpa wobec prezydenta Nawrockiego. I ta robota planistyczna w Pentagonie, aby te 5 tys. (żołnierzy - red.) do Polski trafiło, już ma miejsce. Ale tu dobrze by było, żeby pan prezydent przyklepał i ma w tym wsparcie rządu - zapewnił szef polskiej dyplomacji.

- Czy Pałac Prezydencki konsultował z MSZ tematy rozmów, agendę spotkania, cokolwiek? Czy państwo w jakiś sposób ustalali, o czym będzie mowa? - pytał Tomasz Fenske. 

Jak wyjaśnił min. Sikorski, mamy do czynienia z wizytą prywatną. - Nie ma więc stanowiska Rady Ministrów. Oczywiście, jeśli materiały Pałac Prezydencki zamówi, to jak zawsze dostanie. Ale jest druga kwestia - zwrócił uwagę szef polskiej dyplomacji. 

- Prosimy pana prezydenta, żeby się upomniał o zbiega (...). Ja bym marzył, żeby go po prostu przywiózł do Polski. (Zbigniew Ziobro) wyłudził wizę dziennikarską. Przecież nie jest dziennikarzem. Jest posłem, wiceprezesem PIS-u i azylantem na Węgrzech, ale nie w Stanach Zjednoczonych - mówił Sikorski. I przypomniał w rozmowie z reporterem TOK FM, że sprowadzenie Ziobry do Polski i postawienie go przed sądem raczej nie jest w interesie politycznym środowiska prezydenta Karola Nawrockiego. 

Redakcja poleca

Posłuchaj:

Gościem "Poranka TOK FM" był Paweł Zerka, ekspert Europejskiej Rady Spraw Międzynarodowych, który mówił o rosnącym sceptycyzmie Europejczyków wobec USA jako gwaranta bezpieczeństwa. Według badań około 53 proc. Polaków nie wierzy, że Ameryka stanęłaby w obronie Polski, co wpisuje się w szerszy europejski trend. Zerka podkreślał, że wydarzenia ostatnich lat osłabiają zaufanie do Waszyngtonu i wzmacniają przekonanie o konieczności większej samodzielności obronnej Europy. Jednocześnie zaznaczył, że choć społeczny mandat do wzmacniania bezpieczeństwa istnieje, jego wykorzystanie będzie zależało od decyzji politycznych w podzielonej i przedwyborczej Europie.

Stany Zjednoczone i Iran wymieniły serię uderzeń rakietowych, co po raz kolejny postawiło region Bliskiego Wschodu na krawędzi niekontrolowanej eskalacji. Choć administracja Donalda Trumpa zapewnia o precyzyjnych atakach na infrastrukturę wojskową w okolicach Cieśniny Ormuz, eksperci wskazują na brak racjonalnej strategii oraz fakt, że działania wojenne są kształtowane przez nastroje na giełdzie i zbliżające się wybory. O sytuacji na Bliskim Wschodzie rozmawialiśmy z dr. Karolem Wilczyńskim, wykładowcą Uniwersytetu Jagiellońskiego i sekretarzem Jagiellońskiego Centrum Studiów Migracyjnych.

Źródło: TOK FM, PAP