Przemysław Czarnek zostanie wydalony z KUL za swoje skandaliczne słowa? Władze uczelni zajęły się sprawą

Rzecznik dyscyplinarny KUL ma zająć się sprawą skandalicznej wypowiedzi wykładowcy tej uczelni, posła PiS Przemysława Czarnka.
Zobacz wideo

Chodzi o słowa wypowiedziane w sobotę w telewizji publicznej. Konstytucjonalista z KUL, a dziś poseł PiS powiedział m.in.: "brońmy się przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy równości". 

Listy do rektora KUL wystosowali w tej sprawie prawnicy prof. Ewa Łętowska i prof. Jakub Urbanik. Profesor Urbanik wnosił o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Czarnka. O to, by KUL ukarał swojego wykładowcę dyscyplinarnie, wnioskował do rektora również poseł PO, Michał Krawczyk z Lublina. W poniedziałek złożył w sekretariacie rektora zawiadomienie o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego.

Napisał w nim m.in., że słowa Przemysława Czarnka "podważają istnienie przypisanych każdemu człowiekowi praw, których źródłem jest ludzka godność (...). Słowa te uwłaczają godności wielu Polaków, stygmatyzują i dzielą. Są niegodne nauczyciela akademickiego".

Rektor KUL ks. prof. Antoni Dębiński musiał zareagować. Jak przekazała nam rzeczniczka uczelni, "z uwagi na fakt, że otrzymaliśmy wnioski formalne dotyczące przywoływanej wypowiedzi dra hab. Przemysława Czarnka, Rektor KUL skierował je do rzecznika dyscyplinarnego".

Jednocześnie rzeczniczka KUL Lidia Jaskuła zwróciła jednak uwagę, że wypowiedź nauczyciela akademickiego - posła "nie była związana z jego działalnością akademicką i w żaden sposób nie może być utożsamiana ze stanowiskiem uczelni. Władze KUL nie komentują wypowiedzi politycznych, jednak z uwagi na jej treść stanowczo podkreślają, że nie podzielają powyższego stanowiska i nie utożsamiają się z nim" - napisano w oświadczeniu rektora.

Wydalony z uczelni?

Zdaniem posła Michała Krawczyka z Lublina, Przemysław Czarnek zasługuje na jedną karę - wydalenie z uczelni. Tym bardziej, że to nie pierwsze postępowanie dyscyplinarne w jego sprawie. Już w 2018 roku list do rektora wysłali naukowcy, na czele z prof. Jakubem Urbanikiem. Ponad tysiąc osób z całej Polski uznało, że Czarnek mógł się dopuścić deliktu dyscyplinarnego. „Jest dla nas wręcz niewiarygodne, że osoba, która wykłada prawo konstytucyjne i naukowo zajmuje się klauzulą państwa prawa, jednocześnie publicznie zaprzecza powszechnie przyjętym wartościom konstytucyjnym, jakimi są poszanowanie praw mniejszości i zakaz dyskryminacji (art. 30 Konstytucji RP), wolność zgromadzeń (art. 57)” – pisali naukowcy. Tamto postępowanie zostało jednak umorzone.

W poniedziałek do prof. Urbanika zadzwonił osobiście rektor KUL ks. prof. Dębiński. - Liczę na to, że KUL będzie hołdował ideom podzielanym przez Jana Pawła II. I że kroki, które podejmie, będą skutecznie zapobiegać tego typu dyskryminującym, okropnym wypowiedziom, które uderzają we wszystkich członków naszej wspólnoty, ale również w studentów i studentki KUL. Jeszcze raz proszę, powstrzymajcie nienawiść - mówił w TOK FM Jakub Urbanik.

Przemysław Czarnek jest doktorem habilitowanym KUL, wykładowcą w Katedrze Prawa Konstytucyjnego. W poniedziałek na KUL był z wizytą prezydent Andrzej Duda. Czarnek jest w jego sztabie wyborczym. Na spotkaniu z udziałem prezydenta na uczelni się jednak nie pojawił. - To znacząca nieobecność. Wcześniej nie przepuściłby okazji, by w takich okolicznościach błyszczeć w blasku kamer. A jednak nie przyszedł - można było usłyszeć w kuluarach.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM