"Całe państwo, układ, wisi na moich trzech głosach". TVN24 dotarła do nagrań Pawła Kukiza

- Całe państwo, układ, wisi na moich trzech głosach - miał powiedzieć Paweł Kukiz w rozmowie telefonicznej ze swoim kolegą Arturem Grocem z Kukiz'15. Do rozmowy miało dojść w sierpniu, po reasumpcji głosowania w Sejmie, podczas której Kukiz i jego posłowie nagle zmienili zdanie i zagłosowali ws. "lex TVN" tak jak PiS. Do nagrania tej rozmowy dotarła TVN24.
Zobacz wideo

W maju 2021 roku Paweł Kukiz podjął w Sejmie współpracę z Jarosławem Kaczyńskim, dzięki czemu PiS miało odzyskać parlamentarną większość. - To jeden z najważniejszych dni w moim życiu - mówił wtedy Kukiz. Za poparcie "Polskiego ładu" liczył bowiem na zmianę ordynacji do Sejmu, ustawę antykorupcyjną, dzień referendalny i sędziów pokoju.

Niedługo potem - w sierpniu - doszło do przegranego przez partię rządzącą głosowania ws. odroczenia obrad Sejmu, podczas których miało być głosowane "lex TVN". Marszałek Sejmu Elżbieta Witek szybko jednak zarządziła reasumpcję, po której posłowie Kukiz'15 zagłosowali ponownie - tym razem tak jak PiS. 

To właśnie wtedy - według telewizji TVN24 - miało dojść do rozmowy telefonicznej Pawła Kukiza z jego ówczesnym kolegą partyjnym Arturem Grocem. "W rozmowie, do której dotarł reporter "Czarno na białym" Artur Warcholiński, poseł Kukiz o rządzącym ugrupowaniu wyraża się inaczej niż w swoich publicznych wypowiedziach wygłoszonych po tym, jak w czerwcu ubiegłego roku podpisał umowę z Jarosławem Kaczyńskim" - czytamy w TVN24.

- Całe państwo, układ, wisi na moich trzech głosach - miał powiedzieć Kukiz. - Cóż mu może szkodzić zmiana ordynacji wyborczej wtedy, kiedy on nie będzie potrzebował bezpośrednio tych instrumentów władzy, jakie posiada w tej chwili, koniecznych w tej czynnej polityce, żeby, k***a, można było tę władzę w tym systemie autorytarnym sprawować? - miał dodać, nawiązując do swoich postulatów zmiany ordynacji wyborczej.

Kukiz bał się, że Kaczyński "kupi jakąś inną trójkę". Tyle że "tam już nie za bardzo k***a jest do kupienia przez Kaczyńskiego".

Na nagraniu słychać, że Kukiz nazywa swoich koalicjantów "jumanami z PiS", których polityczni następcy będą mogli "wsadzać do pudła".

Paweł Kukiz nie chciał rozmawiać z TVN 24. Napisał tylko telewizji: "Niech Wasza Stacja najpierw przeprosi swoich Widzów za to, że poddaje ich manipulacji, sugerując moje 'sprzedanie się' w zamian za wspólne głosowania z PiS (nie wszystko głosujemy wspólnie)".

DOSTĘP PREMIUM