,
Obserwuj
Polityka

Podwyżki dla polityków. Tusk: Jak władza kradnie, to wszyscy wiemy. Zobaczmy, jak się dzielą

oprac. tokfm.pl
2 min. czytania
27.07.2022 17:25
Donald Tusk odniósł się do planowanych podwyżek dla posłów, senatorów i ministrów. - Są tacy, którzy twierdzą, że PiS-owska władza co prawda kradnie, ale się dzieli. Jak kradnie, to już wszyscy wiemy. Zobaczmy, jak dzieli się z ludźmi - mówi na nagraniu w mediach społecznościowych.
|
|
fot. Twitter/@donaldtusk

Po zaprezentowaniu projektu budżetu Kancelarii Sejmu na 2023 roku, okazało się, że politycy mogą liczyć na podwyżki. Szefowa Kancelarii Sejmu doprecyzowała, że resort finansów chce podnieść im kwotę bazową o 7,8 proc.

W praktyce będzie to oznaczało, że posłowie i senatorowie zyskają 1 tys. zł brutto, wiceministrowie 1250 zł, ministrowie 1400 zł, marszałkowie 1600 zł, a prezydent 2 tys. zł.

Tusk: Zobaczmy, jak PiS-owska władza dzieli się z ludźmi 

Informacje o planowanych podwyżkach skomentowali w środę politycy, w tym m.in.: przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk.

- Są tacy, którzy twierdzą, że PiS-owska władza co prawda kradnie, ale się dzieli. Jak kradnie, to już wszyscy wiemy. Zobaczmy, jak dzieli się z ludźmi - mówi na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

- Mam w ręku 2 tysiące złotych, tyle podwyżki ma dostać pan prezydent. 2 tysiące złotych. Niewiele mniej pan premier, ministrowie, pani marszałek. I to w czasie, kiedy drożyzna zżera ludziom oszczędności i wielu Polaków nie wie, czy przeżyje od pierwszego do pierwszego - dodaje.

I dopowiada, że 'są też podwyżki dla nauczycieli. Nauczyciel mianowany na pensji zasadniczej dostanie w tym samym czasie 152 zł'. - Oni, ta władza mówi, że im się to należy niejako z automatu - podkreśla.

W dalszej części nagrania Tusk ocenia, że 'z automatu to tej władzy należy się wyrok wyborców'. - Z automatu to tej władzy należą się sprawiedliwe procesy przed niezależnymi sądami. Za to, że okradają każdego dnia polskie rodziny z pieniędzy, z węgla, z cukru, z ciepłej wody, z nadziei, z marzeń o własnym mieszkaniu, z poczucia bezpieczeństwa. I ten wyrok zapadnie szybciej niż myślicie - wylicza.

Do tematu odnieśli także inni politycy PO. Przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka stwierdził: 'Władza sama się wyżywi. Kaczyński potrzebuje tej umownej marchewki, oprócz kija, w postaci zakazu kandydowania, czy zrzucenia z list wyborczych. Musi mieć marchewkę, czyli zachętę, żeby posłowie chcieli z nim być'.

Dodał, że 'rekordzistą jest premier Morawiecki'. - To jego budżet, budżet Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, wzrósł o kilkaset procent w porównaniu do rządów Donalda Tuska. To bizancjum, kolejne limuzyny, kolejne stanowiska. To wszystko generuje koszty, które oczywiście ponosi polski podatnik – podkreślił.

Z kolei poseł Koalicji Polskiej Paweł Bejda ocenił krótko: 'Wstyd, hańba i żenada'. Wskazywał też, że podwyżki przewidziano 'w tym czasie, kiedy tak trudno Polakom wiązać koniec z końcem, kiedy jest ogromna niepewność, czy będzie węgiel, by Polacy mogli ogrzać domy zimą, w jakiej cenie jest gaz, w jakiej cenie jest olej'. - Szaleje potężna inflacja, a w tym czasie próbuje się przemycić podwyżki. Nie teraz, to absolutnie bardzo zły czas – podsumował.