Wstępny raport unijnej komisji ds. Pegasusa. "Obeszła się z Polską rzetelnie, ale także brutalnie"

Wykorzystywanie Pegasusa w Polsce było nielegalne i mogło mieć wpływ na wynik wyborów - to niektóre wnioski z wstępnego raportu komisji śledczej Parlamentu Europejskiego ds. inwigilacji programami szpiegującymi. - Komisja obeszła się z Polską rzetelnie, ale także brutalnie - mówił w TOK FM, Wojciech Klicki z Fundacji Panoptykon.
Zobacz wideo

Członkowie komisji śledczej PE badali przez ostatnie miesiące korzystanie z Pegasusa i innych tego typu narzędzi przez państwa Unii Europejskiej.

Komisja obeszła się z Polską rzetelnie, ale także brutalnie - mówił w TOK FM, Wojciech Klicki z Fundacji Panoptykon. - Na wielu stronach punkt po punkcie opisuje polski stan prawny, polską sytuację, zmiany prawne, jakie zachodziły w ostatnich latach, no i wyciąga z tego jedyne, choć smutne wnioski. Tzn. takie, że inwigilowani zostali pozbawieni prawa do prywatności. I ten wątek z wyborami też został uwypuklony - powiedział. Jak podkreślał, wykorzystywanie Pegasusa mogło mieć wpływ nie tylko na przebieg wyborów w Polsce, ale też na wybory do Parlamentu Europejskiego.

"Wstępny raport jest wstrząsający"

Wstępny raport komisji Parlamentu Europejskiego dotyczący przypadków używania oprogramowania szpiegowskiego Pegasus w krajach Unii jest wstrząsający - ocenił zaś w rozmowie z TOK FM senator KO Krzysztof Brejza. Jest on jedną z ofiar tego izraelskiego narzędzia inwigilującego, który wykorzystywały polskie służby. Centralne Biuro Antykorupcyjne zastosowało Pegasusa wobec Krzysztofa Brejzy w 2019 roku w czasie, gdy kierował on kampanią wyborczą Koalicji Obywatelskiej. - Tezy o tym, że stworzono system opresji do eliminowania niewygodnych działaczy opozycji albo, że wpływano na przebieg wyborów w jednym z państw członkowskich to są tezy wstrząsające - podkreślał.

Senator Brejza liczy, że zarówno wstępny jak i ostateczny raport komisji europarlamentu ws. Pegasusa zadziała jak szczepionka i wzmocni demokrację w takich krajach jak Węgry czy Polska, której poświęcono w dokumencie najwięcej miejsca. 

Poza tym - jak zauważa polityk opozycji - w raporcie jest jasno powiedziane, że polskie służby w sposób nielegalny wykorzystywały Pegasusa, a władze nie zrobiły i nie robią nic, aby tę sprawę wyjaśnić. Ale jak zapewnia Krzysztof Brejza - opozycja po wygraniu przyszłorocznych wyborów zadba - choćby poprzez powołanie komisji śledczej - o to, żeby wskazać osoby odpowiedzialne za używanie Pegasusa wobec przeciwników politycznych PiS-u.

Wstępny raport liczy 159 stron, najwięcej - bo 18 - zostało poświęconych Polsce. Komisja będzie pracować do czerwca przyszłego roku.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM