,
Obserwuj
Polityka

"Duda Morawieckiego wybatoży". Prezydent zaczął rozgrywkę. "Zostaną trzy obozy i będzie walka"

3 min. czytania
07.11.2023 09:50
Czy Andrzej Duda, wskazując jako premiera Mateusza Morawieckiego, kierował się jedynie interesem Nowogrodzkiej? Zdaniem Joanny Scheuring-Wielgus niekoniecznie. - W PiS jest kilka grupek, które doskonale wiedzą, że Kaczyński za moment odejdzie na emeryturę. Jest grupka wokół Ziobry, wokół Szydło, wokół Morawieckiego i wokół Dudy. Teraz Duda musi wyeliminować jednego ze swoich przeciwników - argumentowała w TOK FM posłanka Nowej Lewicy.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Andrzej Duda w wygłoszonym w poniedziałkowy wieczór orędziu zapowiedział, że powierzy misję stworzenia rządu kandydatowi największej partii parlamentarnej, a więc Prawa i Sprawiedliwości . Na premiera został wskazany Mateusz Morawiecki, który ma nikłe szanse na zebranie sejmowej większości i uzyskanie wotum zaufania. Decyzją prezydenta funkcję marszałka seniora nowego Sejmie będzie sprawował poseł PSL-u Marek Sawicki. Jak argumentował Duda, 65-letni polityk ma 'najdłuższy staż poselski'.

Posłanka Nowej Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus nie ma wątpliwości, że prezydent, wskazując w tzw. pierwszym kroku kandydata PiS, 'rozpoczął grę o przywództwo' w tej partii. - W PiS jest kilka grupek, które doskonale wiedzą, że Jarosław Kaczyński za moment odejdzie na emeryturę. Jest grupka wokół Ziobry, wokół Szydło, wokół Morawickiego i wokół Dudy. I teraz Duda musi wyeliminować jednego ze swoich przeciwników - przekonywała gościni 'Poranka Radia TOK FM'.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Tym przeciwnikiem jest rzecz jasna Mateusz Morawiecki. - Duda go upokorzy, wybatoży i zrobi wszystko, by ludzie ze Zjednoczonej Prawicy pomyśleli: 'Morawiecki schrzanił. Cienias przegrał wybory, nie dostał wotum zaufania, więc niech idzie w odstawkę' - analizowała w posłanka w rozmowie z Janem Wróblem.

Wygląda więc na to, że prezydent tym razem podjął decyzję, kierując się nie interesem prezesa Kaczyńskiego, a swoim własnym. A także tych, dla których Morawiecki jest wrogiem. Czyli Beaty Szydło oraz Zbigniewa Ziobry, który przez lata zasiadania w rządzie toczył otwarte wojny z premierem . - Duda gra samodzielnie i do końca jego kadencji będziemy to obserwować bardzo często. Szydło i Ziobro bardzo cieszą się z tego upokorzenia (Morawieckiego). Na scenie zostaną trzy obozy i będzie walka o schedę - uważa Joanna Scheuring-Wielgus.

Marek Sawicki marszałkiem seniorem. "Tu nie było problemu z łamaniem dobrego obyczaju"

Tym, na co także zwróciła uwagę posłanka Nowej Lewicy, jest wybór na marszałka seniora Marka Sawickiego z Polskiego Stronnictwa Ludowego. To partia, do której PiS zaczął się przymilać zaraz po wyborach, gdy okazało się, że partii Kaczyńskiego brakuje mandatów do stworzenia większości w Sejmie. - Z jednej strony prezydent mówił, że jest dobrym obyczajem, żeby wygrana partia mogła formować rząd, ale z drugiej strony złamał dobry obyczaj, który był od zawsze, polegający na tym, że pierwsze posiedzenie Sejmu prowadzi najstarszy wiekiem poseł lub posłanka. A Sawicki jest młodszy od Kaczyńskiego, Maciejewicza czy Terleckiego. Więc tu akurat nie było problemu z łamaniem dobrego obyczaju - podkreśliła gościni TOK FM.

Jak podsumowała Joanna Scheuring-Wielgus, orędzie prezydenta Dudy to nic innego jak część spektaklu w 'teatrze walki o schedę po Jarosławie Kaczyńskim'. - Nie chodzi tu o państwo, o to, żeby coś naprawiać. Szkoda, że musimy czekać do połowy grudnia, żeby rozpocząć naszą sztafetę zmiany Polski. Ale jesteśmy cierpliwi - stwierdziła polityczka w 'Poranku Radia TOK FM'.