,
Obserwuj
Polityka

Na początek Sejmu rozgrywka ws. Trybunału Konstytucyjnego i KRS. Poseł o wielkim "wzmożeniu Ziobry"

3 min. czytania
13.11.2023 09:50
Inauguracyjne posiedzenie Sejmu nie ograniczy się do wyboru marszałka i jego zastępców. Demokratyczna opozycja chce od razu zabrać się za porządkowanie kluczowych spraw. Jak zapowiedział w TOK FM Robert Kropiwnicki, posiedzenie nie będzie jednodniowe.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Orędziem prezydenta i ślubowaniem posłów rozpocznie się w poniedziałek o godz. 12. pierwsze posiedzenie nowego Sejmu. W południe otworzy je marszałek senior, czyli wskazany przez prezydenta poseł PSL-u Marek Sawicki.

Jak przekazał na antenie TOK FM poseł PO Robert Kropiwnicki, "jest bardzo prawdopodobne", że koalicja demokratyczna - KO, Trzecia Droga i Nowa Lewica, już podczas pierwszego posiedzenia przyjmie uchwałę dotyczącą zasiadających w Trybunale Konstytucyjnym, którym kieruje Julia Przyłebska, sędziów-dublerów. - Mamy gotowe projekty uchwał, które dotyczą zarówno TK, jak i innych instytucji. Chcemy to zrobić jak najszybciej - podkreślił gość "Poranka Radia TOK FM", choć - jak przyznał - obie istniejące wersje uchwały nie uzyskały jeszcze podpisów liderów koalicji. - Poczekajmy więc. Myślę, że jeszcze w poniedziałek będziemy wiedzieli, która to będzie wersja - dodał.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jak przypomniał Kropiwnicki, "Sejm ma możliwość unieważnienia tych decyzji Sejmu wcześniejszych kadencji, więc w tym trybie może to dotyczyć sposobu wyboru sędziów, ale nie wyroków". Co to oznacza w kontekście decyzji TK Julii Przyłębskiej z 2020 roku w sprawie zaostrzenia prawa aborcyjnego? - Jeżeli Sejm potwierdzi, że ten wyrok nie był wydany przez prawidłowo obsadzony skład TK, to jest on nieistniejący - wyjaśnił poseł PO w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.

W ocenie polityka uchwalenie ustawy odwracającej wyrok TK to "to kwestia paru tygodni", ale zanim do tego dojdzie, Sejm może rozwiązać ten problem innymi metodami. - To jest kwestia instrukcji dla prokuratorów, żeby przestali robić z siebie głupków, przeszukując gabinety ginekologiczne, jak również dla lekarzy, wydana przez Ministerstwo Zdrowia. To da się zrobić bez ingerencji ustawowej. Jest też przesłanka zdrowia psychicznego kobiety, która pozostała - argumentował Robert Kropiwnicki.

Ola poroniła w domu. Prokuratura kazała wypompować szambo i w ściekach szukać płodu

Wśród spraw, którymi może zająć się nowa sejmowa większość - podczas inauguracyjnego posiedzenia - jest również uchwała dotycząca upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa. Jak mówił gość TOK FM, chodzi o wybór w maju 2022 roku 15 sędziów na członków neo-KRS. - Wybór powinien zostać przeprowadzony ustawowo. Jest wiele wyroków, dotyczących nielegalnego wyboru neo-KRS zarówno polskich sądów, jak i sądów europejskich w tym TSUE. Moim zdaniem Sejm, w oparciu o te wyroki, powinien uznać wybór tych 15 sędziów za niezgodny z konstytucją - argumentował rozmówca Dominiki Wielowieyskiej.

Dziennikarka przypomniała, że ustawę, która miałaby porządkować sytuacje w KRS, zapewne zawetuje prezydent Duda. Więc odwołanie - w drodze uchwały - 15 członków upolitycznionej rady może oznaczać paraliż tej instytucji.

Zdaniem Roberta Kropiwnickiego "będzie to lepsza sytuacja niż pogłębianie kryzysu poprzez powoływanie kolejnych neosędziów". - W ostatnich tygodniach jest wielkie wzmożenie Zbigniewa Ziobry, który ogłasza kolejne konkursy, a neo-KRS bardzo szybko "klepie" te procedury, tylko po to, żeby koledzy obecnych ludzi związanych z Ziobrą mogli awansować do innych sądów. To trzeba natychmiast powstrzymać - podkreślił poseł PO.

Sąd w Lublinie z nowym prezesem. 'Chcę wszystko obsadzić swoimi'

Co z mediami państwowymi?

Wraz z nadejściem nowej władzy pod znakiem zapytania stanęła także przyszłość Rady Mediów Narodowych, która przejęła kompetencję KRRiT. Zdaniem przewodniczącego Rady Krzysztofa Czabańskiego, zapowiedzi dotychczasowej opozycji, dotyczące mediów publicznych "są zdumiewające, ponieważ dotyczą po prostu łamania prawa". Szef RMN zaznaczył też, że "do tej pory żadna większość parlamentarna nie próbowała zmieniać władz mediów publicznych w trybie pozaustawowym" a "tym razem zapowiedzi są inne".

Robert Kropiwnicki zastrzegł, że jeżeli w tej sprawie nie chciałby ujawniać zbyt wielu szczegółów, co nie zmienia faktu, że "dni Rady w tym kształcie są policzone". - Według mnie w obecnej ustawie o Radzie Mediów Narodowych są przesłanki do tego, żeby odwołać, te osoby - chociażby przesłanka pluralizmu, która jest absolutnie niedochowywana w mediach publicznych - wyjaśnił.

Poseł w "Poranku Radia TOK FM" dał do zrozumienia, że na rozmowę o wszystkich wymienionych zagadnieniach jeden dzień to za mało. - Pierwsze posiedzenie to nie tylko pierwszy dzień. To może być poniedziałek, wtorek, ale także przyszły tydzień - zastrzegł gość Dominiki Wielowieyskiej.