Bosak pozostanie wicemarszałkiem? "Posłowie KO nie chcą grać w grę PiS"
Na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się od 10 do 12 stycznia, ma być głosowany wniosek nad odwołaniem polityka Konfederacji Krzysztofa Bosaka z prezydium Sejmu. Został on złożony przez Lewicę w związku z brakiem odpowiedniej reakcji wicemarszałka Bosaka po antysemickim wybryku jego kolegi z klubu Konfederacji Grzegorza Brauna.
Według informacji "Rzeczpospolitej" "ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, ale jedynym ugrupowaniem, które przejawia determinację w pozbawieniu Bosaka funkcji wicemarszałka, jest Lewica, która złożyła wniosek o pozbawienie go stanowiska. Trzecia Droga nie jest chętna do głosowania przeciwko Bosakowi, podobnie jak część Koalicji Obywatelskiej". I to pomimo, że Konfederacja do tej pory nie wyrzuciła Grzegorza Brauna, a jedynie zawiesiła go w prawach członka partii. Braun może także wziąć już udział w najbliższym posiedzeniu Sejmu.
Okazuje się, że za odwołaniem przedstawiciela Konfederacji z prezydium Sejmu gotowe jest głosować także Prawo i Sprawiedliwość. - Jeśli Bosaka nie będzie w prezydium, to nie będzie tam żadnych przedstawicieli opozycji. Rządzący pokażą Polakom, jak traktują opozycję w świątyni demokracji - powiedział "Rz" poseł PiS.
Jak nieoficjalnie dowiedziała się gazeta, rządzący nie chcą brać udziału w realizacji tego planu Prawa i Sprawiedliwości. Także współpraca z Bosakiem ma układać się dobrze. - Nie ma klimatu, żeby Bosak był na wylocie - relacjonował "Rz" jeden z przedstawicieli rządu. I dodał, że "'o losach polityka Konfederacji zdecydują posłowie KO, a oni 'nie chcą grać w grę PiS'".
Odwołanie Bosaka ma drugie dno? 'PiS-owi na rękę słaba Konfederacja'