,
Obserwuj
Polityka

Dualizm prawny staje się faktem. "PiS nawarzyło piwa", ale są też "racje po jego stronie"

Kamil Śmiałkowski
2 min. czytania
08.01.2024 18:22
Dwa Sądy Najwyższe, dwa KRS, dwa Trybunały Konstytucyjne - tak może wyglądać przyszłość Polski jeśli nie znajdziemy wyjścia ze sporu, który teraz uosabiają Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik. Pawłowi Musiałkowi - Prezesowi Klubu Jagiellońskiego jest z tego powodu smutno.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl / a

Sytuacja skazanych posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika wciąż jest daleka od wyjaśnienia. Po poniedziałkowym spotkaniu prezydenta i marszałka Sejmu zarówno Andrzej Duda, jak i Szymon Hołownia wydali oświadczenia, w których podtrzymali swoje stanowiska. Tymczasem Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia podjął decyzję w kwestii doprowadzenia ich do jednostek penitencjarnych.

Gość Agaty Sczęśniak w audycji "Jest temat", prezes Klubu Jagiellońskiego Paweł Musiałek ocenił to następująco: - Wchodzimy w bardzo trudny okres, który być może skończy się dużym politycznym kryzysem - powiedział. Jego zdaniem "mamy do czynienia z dualizmem prawnym, w który oba obozy zaczynają coraz bardziej wchodzić". - Tak naprawdę nie widać pola do kompromisu - przyznał.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Jeżeli będziemy mieli do czynienia z taką sytuacją jak teraz, kiedy mamy tak naprawdę dwa Sądy Najwyższe, które funkcjonują obok siebie, jeśli będziemy mieli za niedługo jeszcze zmiany w KRS i w Trybunale Konstytucyjnym, to naprawdę okaże się, że znajdziemy się w bardzo trudnej sytuacji - stwierdził Musiałek.

Kto jest winny?

Gość audycji nie zgodził się ze sformułowaniem prowadzącej, że obecnemu zapętleniu winny jest PiS, który celowo doprowadził do takiej sytuacji prawnej. - Nie chcę powiedzieć, że PiS jest tutaj niewinny i absolutnie tutaj nawarzyło piwa, które teraz pije. Natomiast w sprawie Kamińskiego i Wąsika do czynienia z pewną komplikacją prawną - ocenił Musiałek. - Nie jest tak, że dla mnie w sposób oczywisty wszystkie racje są po stronie obozu rządzącego, a Prawo i Sprawiedliwość dokonuje tutaj jakiegoś wypowiedzenia posłuszeństwa. Moim zdaniem racje są, chociaż częściowo po stronie PiS-u - stwierdził.

- Dzisiaj kluczowym pytaniem nie jest, kto zaczął, czy kto rozwinął ten spór? - podkreślił prezes Klubu Jagiellońskiego. - Kluczowe jest pytanie jak z tego sporu wyjść? I obydwie strony sporu proponują rozwiązanie na zasadzie narzucenia własnej interpretacji prawnej, zupełnie nie oglądając się na jakiekolwiek racje po drugiej stronie - zauważył. - To jest bardzo smutne i na to chciałem zwrócić uwagę - podsumował.