,
Obserwuj
Polityka

Żony Kamińskiego i Wąsika w Sejmie. Specjalne tablice na miejscach polityków PiS-u

oprac. MZ
2 min. czytania
16.01.2024 10:40
Sejm we wtorek, po godz. 10 rozpoczął posiedzenie. Posłowie PiS-u wyrazili poparcie dla zatrzymanych kolegów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. W sejmowych ławach - na miejscach zajmowanych przez obu skazanych polityków, postawili tam tablice z hasłem: "Solidarni z Kamińskim i Wąsikiem". Do Sejmu przyszły żony polityków PiS, którzy odsiadują wyrok dwóch lat więzienia.
|
|
fot. Źródło: Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

We wtorek o 10. rozpoczęło się przeniesione z ubiegłego tygodnia posiedzenie Sejmu. Posłowie mają się na nim zająć m.in. przyjęciem ustawy budżetowej, bo do końca stycznia musi ona trafić na biurko prezydenta.

Gorące emocje budzi jednak to, że po raz pierwszy obrady odbywają się bez byłych posłów PiS-u Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy przebywają w areszcie. Zostali skazani na 2 lata więzienia za udział w tzw. aferze gruntowej. Zarówno PiS jak i prezydent Duda wciąż jednak utrzymują, że Kamiński i Wąsik są posłami. A także więźniami politycznymi. Na znak solidarności z nimi posłowie PiS-u mają przypinki a na ich pustych krzesłach postawili tabliczki 'Solidarni z Kamińskim i Wąsikiem'.

Czeka nas 'kompletna małpiarnia' w Sejmie? 'Spodziewam się dzikich ekscesów'

W Sejmie pojawiły się także żony zatrzymanych polityków : Barbara Kamińska i Roma Wąsik, które przysłuchują się obradom z galerii sejmowej.

Żony Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika na galerii w Sejmie
Żony Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika na galerii w Sejmie
Źródło: Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Wciąż nie ma następców Kamińskiego i Wąsika

Mandaty Kamińskiego i Wąsika wciąż nie zostały jeszcze obsadzone. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia poinformował we wtorek, że jeżeli chodzi o mandat po pośle Mariuszu Kamińskim, to Państwowa Komisja Wyborcza nie przesłała żadnej korespondencji. Z kolei, jeśli chodzi o mandat po pośle Macieju Wąsiku, to czeka na komplet danych z Sądu Najwyższego. Podkreślił, że stosuje tutaj 'regułę ostrożnościową'.

Co z mandatami po Kamińskim i Wąsiku? Dwie opcje. 'Podobnie rozgrywało się to w Albanii'

Dopytany o to, jak długo może potrwać procedura obsadzenia mandatów, odparł, że 'tyle ile będzie trzeba'. - To są czyste procedury. Tutaj nie ma absolutnie żadnych politycznych kwestii. Ja piszę do przewodniczącego PKW. On mi odpisuje. Na tej podstawie ja wysyłam pismo do tej osoby, którą on wskaże. Ona ma siedem dni na napisanie mi, czy się zgadza, czy się nie zgadza. Jeżeli się nie zgadza, to ja znowu piszę do przewodniczącego PKW i to może trwać miesiącami - zauważył Hołownia.

Dodał, że na końcu tej procedury, jeżeli nikt nie przyjmie mandatu, jest postanowienie marszałka o tym, że mandat nie będzie obsadzony do końca kadencji. - Niczego tu nie będziemy pospieszać. Zamówiłem wykaz, bo pojawiały się różne wątpliwości i pytania, a co jeżeli będą jakieś mandaty nie obsadzone, czy Sejm będzie obradował w sposób zgodny z Konstytucją. Oczywiście - zaznaczył Hołownia.

Bodnar wypuści Kamińskiego i Wąsika, bo Duda kazał? Ważny urzędnik zabiera głos