,
Obserwuj
Polityka

Bodnar znalazł sposób na zbuntowanych zastępców? Odesłał ich... na zaległe urlopy

2 min. czytania
17.01.2024 15:26
Zbuntowani zastępcy Adama Bodnara nie zgadzają się z jego decyzją zmianie na stanowisku Prokuratora Krajowego. W środę resort sprawiedliwości poinformował, że ci trzej prokuratorzy mają sporo zaległego urlopu, który muszą wykorzystać.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

"W związku z występującą w Prokuraturze Krajowej nieprawidłowością w postaci dużej ilości niewykorzystanych dni zaległego urlopu wypoczynkowego przez zastępców Prokuratora Generalnego (od 87 do 151 dni roboczych). Prokurator Generalny Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar zdecydował o poleceniu wykorzystania zaległego urlopu począwszy od dnia 18 stycznia, w wymiarze 42 dni roboczych (a więc do dnia 15 marca 2024) przez: prokuratorów Michała Ostrowskiego, Tomasza Janeczka, Roberta Hernanda" - poinformowało na portalu X Ministerstwo Sprawiedliwości.

 

"Znaczny wymiar niewykorzystanego zaległego urlopu wypoczynkowego stanowi wykroczenie przeciw prawom pracownika, o którym mowa w treści art. 282 § 1 Kodeksu Pracy. W kolejnych miesiącach polecenie wykorzystania urlopu będzie dotyczyło pozostałych zastępców PG. Zgodnie z obowiązującymi przepisami wymiar rocznego urlopu wypoczynkowego przysługującego prokuratorowi z 15-letnim stażem wynosi 38 dni roboczych" - napisano.

Bodnar kontra Barski

W piątek Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że przywrócenia prokuratora Dariusza Barskiego do służby czynnej w 2022 r. dokonano bez podstawy prawnej. Jak podało MS, powoduje to, że od 12 stycznia br., nie będąc już w służbie czynnej, nie spełnia on przesłanek do bycia Prokuratorem Krajowym i od piątku nie pełni tej funkcji. Resort sprawiedliwości przekazał też, że Prokurator Prokuratury Krajowej Jacek Bilewicz został pełniącym obowiązki Prokuratora Krajowego.

Prokuratura Krajowa oświadczyła w piątek, że funkcję Prokuratora Krajowego pełni Dariusz Barski, a pismo Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, w którym wskazuje on, że - jego zdaniem - Prokurator Krajowy pozostaje prokuratorem w stanie spoczynku, nie wywołuje żadnych skutków prawnych.

Natomiast zastępca prokuratora generalnego Michał Ostrowski zapowiedział w sobotę złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez szefa MS Adama Bodnara, prokuratora Jacka Bilewicza i inne działające z nimi osoby w związku z próbą odwołania prokuratora krajowego Dariusza Barskiego.

Oświadczenie wydał także prezydent Andrzej Duda. "Minister Adam Bodnar próbuje usunąć Dariusza Barskiego ze stanowiska Prokuratora Krajowego, do czego nie ma żadnych samodzielnych kompetencji. Przekazał Prokuratorowi Barskiemu swoją 'decyzję' w tej sprawie" - napisał prezydent na platformie X. Duda podkreślił, że "zmiana na stanowisku Prokuratora Krajowego to, zgodnie ustawą, kompetencja Premiera i Prokuratora Generalnego we współdziałaniu z Prezydentem". "Działanie Adama Bodnara bez udziału Premiera i Prezydenta to kolejne rażące naruszenie prawa (ustawy i art. 7 Konstytucji)" - ocenił prezydent.

Premier Donald Tusk pytany o swoją decyzję w piątkowym wywiadzie dla TVN24, TVP i Polsat News powiedział: "nie ma żadnych wątpliwości, że nie mamy dwóch Prokuratorów Krajowych". Zaznaczył, że "nie zrzuca z siebie odpowiedzialności". - Wiem, że ona głównie dzisiaj na mnie spoczywa, za to, co w Polsce się dzieje, ale ja nie będę udawał tylko dlatego, że tak mogłoby być łatwiej też dla mnie, że mamy dwa sądy i trzeba je jakoś posklejać (...) Chcę, żeby w Polsce przywrócono władze Konstytucji - podkreślił premier.