Specjalny apel Dudy ws. Kamińskiego i Wąsika. Ciskał gromy w Bodnara. "Rozsierdził się"
Jakub Majmurek ocenił w TOK FM, że panowie Wąsik i Kamiński 'zostali skazani za przekroczenie uprawnień walki z korupcją'. - Czy przekroczyli je w dobrej wierze, czy od początku uczestniczyli w próbie nakręcenia afery, która miała zniszczyć współkoalicjanta PiS i umożliwić PiS-owi przejęcie jego elektoratu, będzie pewnie kwestią sporną. Ale nie miał co do tego wątpliwości sąd obu instancji, że na swoich stanowiskach dopuścili się przestępstwa i złamali prawo. Jak każdy urzędnik, który tego typu nadużyć się dopuszcza. A zwłaszcza urzędnik najwyżej postawiony. Oni przecież pełnili bardzo wysokie funkcje, gdy dopuszczali się tych przestępstw. Powinni ponieść karę. Uważam, że fakt ich ułaskawienia jest czymś głęboko demoralizującym społecznie - mówił tuż po oświadczeniu prezydenta.
Prezydent uderza w Adama Bodnara
Pan prezydent uderzył też w Adama Bodnara. - Ubolewam, że Prokuratora Generalnego Adama Bodnara nie było stać na ludzki gest i zwolnienie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika z zakładów karnych do czasu zakończenia postępowania ułaskawieniowego - mówił Duda. W wygłoszonym po południu oświadczeniu prezydent podkreślił, że zastosowane przez niego w 2015 r. ułaskawienie było i jest skuteczne, a mimo to Wąsik i Kamiński zostali osadzeni w zakładach karnych. Andrzej Duda przypomniał, że 'biorąc pod uwagę niepokoje społeczne, które pojawiły się w związku z zamknięciem panów ministrów do więzienia' zdecydował się na wszczęcie postępowania ułaskawieniowego w trybie określonym w Kodeksie postępowania karnego.
Pan prezydent podkreślił, że Prokurator Generalny mógł zwolnić Wąsika i Kamińskiego z zakładów karnych do czasu zakończenia postępowania ułaskawieniowego ze względów humanitarnych i ze względu na zapewnienie spokoju społecznego. - Mimo moich apeli, mimo coraz trudniejszej sytuacji zdrowotnej, w jakiej znalazł się pan minister Mariusz Kamiński, mimo trwającego strajku głodowego, mimo hospitalizacji pana ministra Mariusza Kamińskiego, Adam Bodnar tego nie zrobił. Ubolewam nad tym, panie ministrze. Z ludzkiego punktu widzenia jest to dla mnie niezrozumiałe, że nie umiał się pan zachować jako były Rzecznik Praw Obywatelskich i człowiek, który przez lata pracował w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Ubolewam, że nie było pana stać na ten ludzki gest - powiedział prezydent.
- Można się zastanowić, po co pan prezydent się rozsierdza, skoro mógł sam podjąć decyzję, która skutkowałaby tym, czego domagał się od Adama Bodnara, czyli wyjściem Kamińskiego i Wąsika z aresztu. Mógł ich ułaskawić tym razem skutecznie – po zapadnięciu wyroku w grudniu – zanim jeszcze sąd wykonawczy wydał decyzję o tym, by uruchomić proces, w wyniku którego trafili do więzienia – komentował Jakub Majmurek z "Krytyki Politycznej".
Publicysta ocenił, że 'gdyby nie postawa prezydenta, mogli do tego więzienia w ogóle nie trafić', więc zarzuty wobec pana Bodnara 'są absolutnie nietrafione'. - Zastanówmy się, co by się stało, gdyby Adam Bodnar 'ze względów humanitarnych' podjął decyzję o skróceniu kary. Nie wyobrażam sobie, żeby Prokurator Generalny mógł podjąć taką decyzję, zapoznając się z aktami. (?) Wypuszczenie więźniów tylko dlatego, że rozpoczęli strajk głodowy, mogłoby zachęcić innych więźniów, którzy też mogą cierpieć na różnego rodzaju przewlekłe choroby – mówił gość Karoliny Lewickiej.
W ocenie Majmurka, gdyby 'Adam Bodnar ugiął się, to mielibyśmy do czynienia z falą strajków głodowych'. Jego zdaniem minister sprawiedliwości zachował się w pełni rozsądnie. - Nie jest też prawdą, że decyzja Bodnara uspokoiłaby nastroje społeczne. (?) Politycy natychmiast po opuszczeniu więzienia udaliby się do Sejmu, żeby zająć miejsce w poselskich ławach (?) co oznaczałoby przeniesienie tego konfliktu ponownie na salę sejmową – podsumował gość TOK FM.
Kamiński i Wąsik skazani w tzw. aferze gruntowej
20 grudnia 2023 r. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Kamińskiego i Wąsika prawomocnie na dwa lata pozbawienia wolności. Dwa tygodnie temu policja zatrzymała Kamińskiego i Wąsika, później zostali oni osadzeni w zakładach karnych.
Prezydent Andrzej Duda w pierwszej połowie stycznia poinformował o wszczęciu postępowania ułaskawieniowego, na podstawie Kodeksu postępowania karnego, wobec obu skazanych. Wkrótce potem Bodnar potwierdził, że otrzymał pismo prezydenta ws. Kamińskiego i Wąsika i wszczął postępowanie ułaskawieniowe na podstawie Kpk.