,
Obserwuj
Polityka

Co dalej z karierą polityczną Elżbiety Witek? "To chyba koniec"

2 min. czytania
16.02.2024 12:04
"Chcesz wiedzieć? Pytaj na Nowogrodzkiej" - tym hasłem - zdaniem dr Ewy Pietrzyk-Zieniewicz - można podsumować całe kilkugodzinne przesłuchanie Elżbiety Witek przed komisją śledczą ds. wyborów kopertowych. - Zaistniała, robiła to co jej polecono, no a teraz istnieje mniej i już za kilka lat wielu Polaków nie będzie pamiętało, kto to w ogóle jest - oceniła politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego.
|
|
fot. Screen Sejm RP/YouTube

We środę była marszałkini Sejmu Elżbieta Witek stawiła się przed komisją śledczą ds. wyborów kopertowych. Jak się okazało, polityczka PiS wielu rzeczy nie pamięta i - jak podkreślała przed przesłuchującymi - zarządzając wybory prezydenckie w trakcie pandemii wykonywała swoje konstytucyjne obowiązki.

Zeznania Elżbiety Witek dr Ewy Pietrzyk-Zieniewicz - delikatnie ujmując - nie przekonały. - Nie może przekonać mnie ktoś, kto mówi "Nie pamiętam". Współczuję aż takiej amnezji.

Oto kulisy życia w bazie F-16. Gdy pilot usłyszy to słowo, w Polsce zacznie się wojna

Elżbieta Witek nie była samodzielna 

Pani marszałek pokazała, że jako druga osoba w państwie nie była samodzielną siłą polityczną. A powinna być. Wyszło na to, że robiła to, co jej polecono, niespecjalnie się zastanawiając. Potwierdziło to, że pani Witek cały czas była członkiem PiS i osobą wykonującą dyspozycje Nowogrodzkiej, a nie marszałkiem, samodzielnie rozdającym karty. Cały czas mówiła: "Chcesz wiedzieć? Pytaj na Nowogrodzkiej" - to nie było powiedziane wprost, ale unosiło się nad całym przesłuchaniem - komentowała politolożka związana z Uniwersytetem Warszawskim w "Pierwszym Programie".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Daniel Obajtek, były prezes Orlenu ze względu na swoją zaradność swojego czasu zyskał miano - Daniel "wszystko mogę" Obajtek. W ocenie gościni TOK FM, w nawiązaniu do tego formatu, byłą marszałkinię możemy nazywać Elżbietą "odczepcie się ode mnie" Witek.

- Witek tą niepamięcią powiedziała właśnie: "Odczepcie się ode mnie". Nie wiem, czy to najlepsza postawa dla polityka z pierwszych stron gazet. To chyba jest koniec jej kariery politycznej. Elżbieta Witek zaistniała, robiła to co jej polecono, no a teraz istnieje mniej i już za kilka lat wielu Polaków nie będzie pamiętało, kto to w ogóle jest - oceniła dr Pietrzyk-Zieniewicz w rozmowie z Wojciechem Muzalem.

Kamiński, Wąsik, Obajtek i Kurski kandydatami do Europarlamentu? 'Zmobilizują elektorat antyPiS'