,
Obserwuj
Polityka

Duda miga się od obowiązków? Kowal załamuje ręce. "Działalność dywersyjna"

Jacek Stawiany, oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
04.07.2024 19:43
To nie jest tak, że prezydent grymasi w odniesieniu do konkretnych nazwisk. Po prostu ogólnie nie pracuje - tak prof. Paweł Kowal ocenił postawę Andrzeja Dudy w sprawie zmian ambasadorów. Prezydent nie podpisuje nominacji proponowanych przez obecny rząd.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Globalni giganci technologiczni (np. Google, Meta) korzystają z treści tworzonych przez dziennikarzy i publikowanych w mediach - wyświetlając przy naszych autorskich treściach reklamy, zarabiają gigantyczne kwoty. Big techy przejęły w Polsce już ok. 2/3 wydatków na reklamy internetowe, a wszystkim polskim mediom razem wziętym została 1/3. Stale wprowadzają usługi, które mają na celu utrzymanie użytkowników w ich ekosystemie, przez co nasze lokalne portale i serwisy tracą ruch, a w konsekwencji przychody. To prowadzi do jednego - do upadku lokalnych, polskich wydawców i redakcji. Media z całej Polski przystąpiły wspólnie do akcji, w której wzywamy polityków koalicji rządowej do uwzględniania w procesie implementacji unijnej dyrektywy DSM (Digital Single Market) o prawie autorskim i prawach pokrewnych postulatów wydawców, redakcji oraz dziennikarzy i dziennikarek. Przeczytaj apel >>

"Szef MSZ Radosław Sikorski chce wymiany ambasadorów i zmiany ustawy o służbie zagranicznej" - poinformowała "Rzeczpospolita". Gazeta wskazała, że za rządów PiS nastąpił szybki wzrost liczby nominacji na ambasadorów spoza służby zagranicznej. "Na przykład w marcu tygodnik 'Przegląd' alarmował, że 'tak amatorskiego korpusu ambasadorów nie ma żaden inny kraj europejski', bo zawodowi dyplomaci kierują zaledwie 45 spośród 103 polskich ambasad i przedstawicielstw" - czytamy.

Wojna o ambasadorów. "Strajk prezydenta"

Do pokazania pełnego obrazu polskiej dyplomacji przypomnijmy, że ostatnio dowiedzieliśmy się o propozycji, jaką złożył premierce Włoch Mateusz Morawiecki. Były premier próbował zablokować objęcie stanowiska ambasadora Polski w Rzymie przez Ryszarda Schnepfa. A do tego od tygodni trwa konflikt między rządem i prezydentem. Andrzej Duda nie zgadza się na zmiany ambasadorów proponowane przez rząd.

- Mamy do czynienia z rodzajem strajku konstytucyjnego prezydenta. Nie podpisuje ani odwołań, ani powołań ambasadorów. Mamy do czynienia z - na wpół śmieszną -  działalnością dywersyjną - oceniał w "Poranku Radia TOK FM" prof. Paweł Kowal.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Szef sejmowej Komisji spraw zagranicznych przyznał, że "jest skrępowany" całą sytuacją. - Liczę, że prezydent i jego służby prawne zrozumieją, że to nie mieści się w konstytucji. Ta dziwaczna praktyka nieodwoływania i niepowoływania ambasadorów. Swoistego odmawiania wykonywania urzędu prezydenta - ocenił rozmówca Karoliny Lewickiej. - Nie wiem, jak można zmusić prezydenta do pracy. To nie jest tak, że prezydent grymasi w odniesieniu do konkretnych nazwisk. Po prostu ogólnie nie pracuje - podsumował poseł Koalicji Obywatelskiej.