,
Obserwuj
Polityka

Ile PiS może stracić po decyzji PKW? Prawnik podał dokładną kwotę

2 min. czytania
27.08.2024 06:45
Państwowa Komisja Wyborcza w czwartek ma w końcu zdecydować w sprawie PiS-u. Ile partia Kaczyńskiego może stracić, jeśli sprawozdanie zostanie odrzucone? - Strzelam, że tak do miliona złotych - ocenił w TOK FM Krzysztof Izdebski. Oznaczałoby to, że PiS straciłoby w sumie trzy miliony złotych.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W czwartek 29 sierpnia Państwowa Komisja Wyborcza ma podjąć decyzję dotyczącą sprawozdania finansowego Prawa i Sprawiedliwości z ostatnich wyborów parlamentarnych. PKW ma wątpliwości m.in. w sprawie działalności Rządowego Centrum Legislacyjnego i Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej.

Termin ogłoszenia decyzji był już kilkakrotnie przesuwany. - W ostatnich tygodniach jest wręcz zalewana informacjami, przekazywanymi przez różne instytucje publiczne dotyczącymi tego, jakie nieprawidłowości mogły w tym obszarze występować - mówił w 'Poranku Radia TOK FM' Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

PKW w sprawie PiS-u. Częściowe odrzucenie

Jakie są przepisy dotyczące odrzucenia sprawozdania partii? - Musi być osiągnięty jeden procent nieprawidłowości. To jest przesłanka, by odrzucić sprawozdanie finansowe. Ale uwaga: decyzja nie oznacza, że jest ono w stu procentach odrzucane - tłumaczył gość Dominiki Wielowieyskiej.

Ile więc konkretnie może stracić partia Jarosława Kaczyńskiego? - Strzelam, że tak do miliona złotych uda się gdzieś znaleźć. Ten milion przepada na rzecz skarbu państwa, a dotacja i subwencja też będą obniżone o trzykrotność kwoty, czyli 3 miliony - tłumaczył.

Co będzie dalej? PiS odwoła się do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Jak zauważyła Dominika Wielowieyska, to jest instytucja 'pisowska'. Po SN ruch należeć będzie do ministra finansów. Co zrobi Andrzej Domański? - Podejrzewam, że zastosuje się do decyzji i podejmie kroki, czyli na przykład pomniejszy subwencję o zakwestionowaną kwotę - stwierdził ekspert z Fundacji Stefana Batorego.