,
Obserwuj
Polityka

Na Ryszardzie Cz. się nie skończy? "Usłyszymy o kilku politykach, będą się tłumaczyli"

Anna Siek
3 min. czytania
13.09.2024 07:18
- Jestem przekonany, że jeszcze usłyszymy o kilku politykach, którzy będą się tłumaczyli z tego, co robili i jak robili w działalności Collegium Humanum - stwierdził w TOK FM Jakub Korus z "Newsweeka". W czwartek zarzuty usłyszeli: były europoseł Ryszard Cz. i jego żona.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Ryszard Cz. usłyszał - jak poinformował w czwartek późnym wieczorem prokuratura - dwa zarzuty. Byłemu europosłowi PiS grozi do 10 lat więzienia. Takie same zarzuty usłyszała żona Ryszarda Cz. - Emilia H.

Polityk i jego żona zostali zatrzymani w środę w związku ze śledztwem dotyczącym Collegium Humanum.

- Śmiem twierdzić, że bez politycznego parasola Ryszarda Cz. nie byłoby Collegium Humanum - komentował w 'TOK 360' Jakub Korus z 'Newsweeka'.

Afera Collegium Humanum. W centrum Ryszard Cz.

Tygodnik dwa lata temu ujawnił, jak działa uczelnia. Od początku w sprawie pojawiał się ówczesny europoseł PiS Ryszard Cz. - Collegium Humanum powstało nieprzypadkowo , żeby wypełnić pewną lukę. Pisowcy zmienili prawo, stwierdzili, że do spółek skarbu państwa będą trafiały tylko osoby z dyplomem MBA. Więc trzeba było stworzyć szkołę, która takie kursy - w trybie przyspieszonym - zaoferuje. Ryszard Cz. od początku dawał polityczną legitymizację tej uczelni, to on ją firmował - wspominał dziennikarz w rozmowie z Adamem Ozgą. W Collegium Humanum - jak ustalił tygodnik - wystarczyły trzy miesiące na zdobycie dyplomu MBA, a wśród osób, który uzyskały taki dyplom, był m.in. bratanek Ryszarda Cz.

I przypomniał, że na okładce numeru 'Newsweeka', w którym ujawniono, co dzieje się w Collegium Humanum, znalazł się rektor Paweł C. oraz polityk PiS-u. - Ryszard Cz. zajmował się promowaniem uczelni, był członkiem konwentu, odpowiadał za otwieranie zagranicznych filii, wypowiadał się w bardzo pozytywny sposób o działalności rektora Pawła C. Dla mnie jest jasne - choć nie było (długo) jasne dla prokuratury nadzorowanej przez Zbigniewa Ziobrę, że bez Ryszarda Cz. nie byłoby sukcesu i popularności Collegium Humanum - podkreślił.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Ustalenia tygodnika doskonale pokazywały też, jak przenikały się działania Ryszarda Cz. dla Collegium Humanum z tym, co robił jako europoseł. - Opisywaliśmy, jak Cz. jechał do Uzbekistanu, on się wtedy zarzekał, że nie był tam w tym samym momencie, kiedy filia uzbecka Collegium Humanum była otwierana. Ale to nieprawda, był wtedy w Uzbekistanie. Co więcej - tutaj wracamy do sprawy jego kilometrówek - on tam był z misją europarlamentu. My to widzieliśmy tak: Ryszard Cz., korzystając ze swoich możliwości europosła, podróżował po świecie, a w międzyczasie załatwiał prywatne deale, które przynosiły mu wymierną korzyść. Zastrzegał, że nie bierze ani grosza za zasiadanie w kolegium, ale prawdopodobnie przynosiło to jakieś korzyści. To będzie wyjaśniała prokuratura - mówił dziennikarz.

Ryszard Cz. w końcu się doigrał. 'Przez lata pchał się na afisze'

Jak ocenił, działalność polityka przynosiła korzyści jego żonie. - Przypominam, że ona chwali się trzema dyplomami Collegium Humanum - dodał.

Ryszard Cz. nie będzie jedyny?

Rektor Collegium Humanum usłyszał prawie 80 zarzutów. Ryszardowi Cz. postawiono dwa. Dziennikarz nie ma wątpliwości, że sprawa uczelni będzie miała kolejne polityczne odsłony. - Jestem przekonany, że jeszcze usłyszymy o kilku politykach, którzy będą się tłumaczyli z tego, co robili i jak robili w działalności Collegium Humanum - stwierdził.

Korus przypomniał też, że od pierwszej publikacji 'Newsweeka' minęły dwa lata i Cz. przez cały ten czas bronił rektora Collegium Humanum. - A cała prawica stawała murem za rektorem i Collegium Humanum - dodał gość TOK FM.