,
Obserwuj
Polityka

Trzaskowski czy Sikorski? "To, kogo wystawi PiS, jest paradoksalnie nieistotne"

4 min. czytania
18.11.2024 20:05
Donald Tusk ujawnił wyniki badania dotyczącego kandydata KO w wyborach prezydenckich. - Ten sondaż pokazuje, że te prawybory są stratą czasu, bo realna przewaga Trzaskowskiego jest bardzo duża a wyniki pierwszej tury miażdżące - skomentował w rozmowie z tokfm.pl prof. Rafał Chwedoruk, politolog z UW.
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Rafał Trzaskowski w wyborach prezydenckich pokonałby kandydata PiS w pierwszej turze 40 do 28, a w drugiej - 57 do 43; Radosław Sikorski w pierwszej turze przegrywa z kandydatem PiS 28 do 30, ale w drugiej wygrywa 54 do 46 - poinformował premier Donald Tusk, publikując wyniki sondażu zamówionego przez Koalicję Obywatelską. Przedstawiono je pięć dni przed zaplanowanymi na piątek prawyborami w KO, które mają wyłonić kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta.

Prawybory w PO. "Obserwujemy dość dziwaczny spektakl"

- Od kilku tygodni obserwujemy w PO dość dziwaczny spektakl. Mamy kandydata będącego absolutnym faworytem, któremu nie towarzyszy aż tak duża - jak innym czołowym politykom w kraju - doza negatywnych emocji; polityka z doświadczeniem i zarazem legitymizowanego międzynarodowo, za którym nie ciągną się żadne afery, a mimo to obserwujemy prawybory. Ten sondaż pokazuje, że one są stratą czasu dla PO, bo realna przewaga Trzaskowskiego jest bardzo duża - skomentował w rozmowie z tokfm.pl prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Ekspert zwrócił uwagę, że wyniki pierwszej tury są "miażdżące". W jego opinii pokazują, że wyborcy mają duże wątpliwości co do Radosława Sikorskiego. - Zatem inaczej niż próbami osłabienia Trzaskowskiego przez obecne kierownictwo Platformy wyjaśnić tego dziwnego spektaklu nie sposób - ocenił.

To spotkanie obaliło tezę Sikorskiego. 'Wielki Brat pokazał, kogo sobie ceni'

Trzaskowski czy Sikorski? Tusk ujawnia wewnętrzny sondaż

Chyba pierwszy raz w polskiej polityce zdecydowano się zagrać wewnętrznymi sondażami publicznie. Do tej pory pojawiały się one głównie w medialnych 'przeciekach'. Według prof. Chwedoruka "to taka manifestacja siły Platformy Obywatelskiej".

- Problem tej partii polega na tym, że w kontrze do PiS musi prezentować się jako siła bardzo demokratyczna, a więc taka, w której władza jest nieco rozproszona, zdecentralizowana. Tymczasem przywództwo Donalda Tuska jest bardzo silne i myślę, że to była taka próba pokazania przez Tuska, że jestem - owszem - zdeterminowanym, czasami bezwzględnym przywódcą, ale w ostatecznej instancji wszystko w Platformie rozgrywa się demokratycznie - analizował politolog.

Jak dodał, do tego dochodzi wątek odpowiadającej istotnej części wyborców Platformy, że "jeśli to ma być Trzaskowski, to wszystko musi być dobrze policzone i przedstawione słupkami i tabelkami". - Ale myślę, że tak naprawdę to nawet nie te kwestie wizerunkowe, tylko chęć zabezpieczenia się przed tym, żeby prezydent z Platformy nie wyrósł za bardzo ponad obecne jej kierownictwo w przyszłości, stała za tą całą dziwaczną operacją w wykonaniu PO - powiedział.

Jednak według profesora - poza zainteresowaniem opinii publicznej trudno wskazać jakieś strategiczne korzyści, które dla partii Donalda Tuska z całej tej historii wynikają. - Zasiewanie wątpliwości wśród wyborców, którzy tych wątpliwości do tej pory nie mieli, było jednak dość przewrotnym zabiegiem - stwierdził nasz rozmówca.

Sikorski komentuje wynik sondażu. 'Wybory wygrywa się w drugiej turze'

Trzaskowski czy Sikorski? Sondaż nie pozostawia złudzeń

Według informacji, do których dotarli dziennikarze Onetu, w pierwszej turze Radosława Sikorskiego goni Szymon Hołownia - z wynikiem 21 proc. To też, według politologa, potwierdza, że lepszym kandydatem byłby Trzaskowski. - Można powiedzieć, że jest to taka walka bokserska, w której cały czas jeden zawodnik trafia przeciwnika, a sędzia z jakichś powodów nie chce zakończyć tego pojedynku. A oczywistym beneficjentem tego, oczywiście oprócz PiS-u, będą Szymon Hołownia i kandydatka Lewicy - zaznaczył.

Chwedoruk zauważył przy okazji, że i Szymon Hołownia, i Radosław Sikorski w realiach Europy Zachodniej byliby postrzegani jako politycy w wielu aspektach bliscy prawicy. - Tymczasem w Polsce w ostatnich latach dokonał się zwrot w trochę drugą stronę - liberalno-lewicową - wskazał.

Poza samymi prawyborami i sondażem politolog zauważył jeszcze jeden kłopot. - PO sama sprowadza na siebie problem, którego mogłaby uniknąć. Bo można się zastanawiać, czy ta olbrzymia aktywność ministra spraw zagranicznych i bardzo radykalne wypowiedzi łatwiej jest wpisać w kontekst kampanii wyborczej, czy pełnionej funkcji - wskazał Chwedoruk. W opinii profesora ktoś, kto jest ministrem spraw zagranicznych - tak samo jakby był ministrem obrony narodowej - nie powinien prowadzić kampanii, nawet w takich prawyborach wewnątrzpartyjnych.

Trzaskowski czy Sikorski? Ekipa PO z Łódzkiego już wybrała. 'Nasz prezydent'

Wciąż nieznane jest nazwisko głównego rywala kandydata KO. W sondażu występuje abstrakcyjny "kandydat PiS". Zdaniem prof. Chwedoruka nie ma to jednak większego znaczenia. - PO nie walczy o to, żeby zwyciężyć dla siebie jakąś grupę wyborców, która mogłaby głosować na PiS. PO walczy tylko o jedno - żeby wystawić takiego kandydata, przeciwko któremu trudno PiS-owi byłoby mobilizować różne grupy społeczne - tak jak łatwa okazała się mobilizacja przeciwko Komorowskiemu - ocenił ekspert.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>